Życie musi się kręcić czyli mi vida loca

  • Home
  • Życie musi się kręcić czyli mi vida loca

Życie musi się kręcić czyli mi vida loca Contact information, map and directions, contact form, opening hours, services, ratings, photos, videos and announcements from Życie musi się kręcić czyli mi vida loca, Travel and transport, Gran Canaria, .

Powiedziałem A w tym roku to i powiem B... czas wrócić do słowa pisanego, ale następne będzie mówione... jakaś rolka wle...
28/05/2026

Powiedziałem A w tym roku to i powiem B... czas wrócić do słowa pisanego, ale następne będzie mówione... jakaś rolka wleci... Tym razem jadę od razu z postem, a nie jak to bywało wcześniej redagowanie w notatniku... dziesięć razy czytane i poprawiane. Tym razem będzie troszkę mniej o samej Gran Canarii czy o naszych perypetiach tutaj... Czasoprzestrzeń - określenie z dziedziny fizyki, ale może być również określeniem literackim czy przenośnią... dzisiaj trzy słowa o tym... 28 maja mija ósma rocznica gdy mój tato odszedł... osiem lat... a ja ten telefon od mamy który odebrałem o 5:20 w poniedziałek pamiętam jakby to było wczoraj...
Na wyspie zaraz strzeli nam 4 lata, a ja mam wrażenie jakby to była wieczność... jak spoglądam w wspomnieniach na zdjęcia to była cała odchłań temu....
Więc jak jest z tą czasoprzestrzenią?
Emocje nami targają zawsze i wszędzie... to od tego co się dzieje wokół nas zależy jak my odbieramy czas... nie zegarek i godzina, nie dzień tygodnia, miesiąc czy rok... ale to jak w serduchu odbieramy te wszystkie bodźce które nas otaczają.
Na fotce ja z tatą... rok 2009... ale on był wtedy jeszcze gówniarz 😉

Cóż... odpowiedzi na pytania miały być już niebawem.... jednak są tego samego dnia 20.05 ale rok później 😉 chyba wakacje...
20/05/2026

Cóż... odpowiedzi na pytania miały być już niebawem.... jednak są tego samego dnia 20.05 ale rok później 😉 chyba wakacje w Polsce wjechały mi na tyle, że zapomniałem o swoim blogu 😂🤣 tak to były wakacje mojego życia 😁 takie all inclusive w moim mieście... dlaczego? Codziennie gdzieś w gościnie... pytania "co chcesz zjeść? Co chcesz się napić?"
Byłem wożony jak jakiś VIP 😂🤣 Były też emocje... niektóre takie... hmmmm odwiedziłem swój blok w którym mieszkałem, co na mojej (niekoniecznie zdrowej) psychice zrobiło wrażenie? Odwiedziny naszej sąsiadki Haliny spod 10tki... kobitka która mogłaby być moją babcią, kobitka pełna haryzmy i dobrego humoru.... do tego raczyła mnie nalewkami własnej produkcji bardziej niż ZUS kontrolami chorującego na system przez 30ści lat... przechodząc obok swoich byłych drzwi do mieszkania na pierwszym piętrze... poczułem totalną obojętność... z jednej strony smutne, z drugiej chyba dobrze bo uświadomiło mi to fakt, iż moje nowe życie w nowym miesjcu jest tym czymś...
Miałem napisać więcej, ale zostawię to na później...
Córeczka włączyła film....
"Dzień Świra"
Polecam

Więc stało się... wyjechałem z wyspy... Po 1009ciu dniach wróciłem na kontynent... ale nie na długo. To tylko wakacje dl...
20/05/2025

Więc stało się... wyjechałem z wyspy... Po 1009ciu dniach wróciłem na kontynent... ale nie na długo. To tylko wakacje dla mnie.... myślę, że pierwsze takie w życiu. Całe zycie mówiłem, że nigdy nigdzie nie wyjadę, a jednak wyjechałem. Czas na wyspie dla mnie się zatrzymał o czym juz pisałem wielokrotnie. Od kilku dni czułem dziwne wewnętrzne napięcie związane z tym urlopem. Podstawowe pytanie brzmiało "jak się spędza wakacje w rodzinnym mieście?" Pytań było dużo wiecej... "jak zareaguję na powrót? Czy będę chciał wracać na wyspę? Czy się zawiodę po powrocie Itd" Cóż pytań wiele, póki co mało odpowiedzi. Jeszcze jedno najważniejsze pytanie czy nie zmarznę 😂🤣 z lotniska odebrał mnie ktoś wyjątkowy, ktoś z kim już trochę w życiu dużo przeżyłem różnych sytuacji. Tych dobrych i też tych najlepszych. Ktoś kto sprawia uśmiech na mojej twarzy.... ależ to była zajefajna podróż z Berlina z lotniska do Gorzowa 😁 pierwsze co zrobilem w Polsce to poszedłem na hotdoga na stację benzynową, tego troszkę mi brakuje na wyspie... Po drodze zimne piwko które mi zaserwował Michał... idealny powrót... U mamy zimna perła chmielowa i tatar który smakował moim dzieciństwem... smakował idealnie jak tata kiedyś nam serwował.... zieleń dookoła...piwko na tarasie z Nelą ( ta dama z zdjęcia).... póki co jest pięknie... a to dopiero pierwszy wieczór... odpowiedzi na pytania pojawią się w kolejnych postach.

Nie samą pracą człowiek żyje... najważniejsze w życiu jest zbilansowanie pracy i życia... ale chwila nie chodzi mi o pra...
30/04/2025

Nie samą pracą człowiek żyje... najważniejsze w życiu jest zbilansowanie pracy i życia... ale chwila nie chodzi mi o pracę i czas po pracy... chodzi mi o życie... nie wiele osób jest wstanie zrozumieć jaka jest różnica miedzy czasem po pracy, a życiem... często popadamy w rutynę, jedziemy stałym schematem w pogoni za... właśnie za czym? Tutaj od razu przypomniała mi sie "epicka" scena z polskiego filmu, nie będę robił "lokowania produktu" itd... ale pamiętajcie "... mamusię oszukasz, tatusia oszukasz, ale życia nie oszukasz..." więc nie oszukujmy się i znajdźmy ten bilans w naszym życiu... Od razu nasuwa mi sie kolejna złota myśl... żyjemy po to żeby pracować, czy pracujemy po to żeby żyć? Jak to mawia klasyk, nie wiem który, nie wiem kto to wymyślił. Jednak odkąd pamiętam znam ten tekst... wszystko to jest g***o... poza moczem. Jak by sie człowiek nie odwrócił to d**a będzie z tyłu... można by wiele cytatów wtrącać... można by się z tego śmiać lecz jedno jest pewne... nie może nasze życie polegać jedynie na zapiera...laniu i nie chodzi mi o Sebiksa z starej bmki E30. Chodzi o to żeby czerpać radość z życia, żeby oddychać głęboko, a ten oddech dostarczał nam jaknajwiecej tlenu... Ale do sedna bo znowu rozlałem sie jak mleko w polityce... Starałem się odpowiednio bilansować pracę i życie.... I wiecie co? Kurde ostatni raz na urlopie byłem w styczniu 2022... ojjjj tak już widzę te komentarze, że mam urlop codziennie bo żyję w takim miejscu... I co z tego? Ktoś chce spróbować? Zapraszam.... przecież moje życie to raj, świetna pogoda cały rok, plaża, góry itd itd... problemy? A gdzie ty tam nie masz problemów... jasne nie martwię sie o rachunki za gaz, ale nie oznacza to ze nie mam innych zmartwień... kurde mialy być trzy zdania... ale jak zwykle nie wyszło... Więc reasumując.... Lecę na urlop jupiiiiii. Będzie to pierwszy taki urlop w moim życiu. Dlaczego? Po pierwsze lecę tzn wracam do domu... do mojego rodzinnego miasta, do Gorzowa. Po mimo, że mieszkanie w FG sprzedaliśmy to Gorzów jest moim domem, tam sie wychowałem... Po drugie będzie to mój pierwszy urlop w pojedynkę... lecę sam... I może wkońcu uda sie odpocząć... dobra nie będę się oszukiwał będzie to jeden z bardziej intensywnych tygodni w Gorzowie... j
Już w kalendarzu zapisuję co, gdzie, kiedy i z kim....
Po trzecie dziwnie mi sie o tym mysli, że lecę do rodzinnego miasta na urlop...

Gran Canaria to moje miejsce na ziemii, ale nie mogę jeszcze powiedzieć, że to mój dom.... czy kiedykolwiek będę mógł tak powiedzieć? Tego nie wiem, ale za to wiem, iż przez pierwsze dwa lata nie ciągnęło mnie w cale do Gorzowa... teraz odliczam już dni do wylotu... moze dlatego, że w głowie siedzi mi myśl... pierwszy urlop od ponad trzech lat...

Opel Gran Canaria – serwis, który wie, jak robić biznesOddajesz samochód do autoryzowanego serwisu Opla z błędem AdBlue ...
10/02/2025

Opel Gran Canaria – serwis, który wie, jak robić biznes

Oddajesz samochód do autoryzowanego serwisu Opla z błędem AdBlue po wymianie zbiornika. Prosta sprawa, prawda? Nie na Gran Canarii.

Serwis, zamiast usunąć problem, stwierdza, że winny jest filtr DPF, który ich zdaniem jest nieoryginalny (skąd ta diagnoza? Tego nie wiedzą). Ale kiedy zapytałem, czy zbiornik AdBlue jest oryginalny, nagle zabrakło im pewności.

Potem było już tylko ciekawiej:
💸 600€ za diagnozę (czyli nic konkretnego).
💰 6200€ wyceny naprawy – bo czemu nie? W końcu auto warte „jedyne” 14 000€.
🙈 Brak jakichkolwiek informacji – bo przecież samochód dostarczył mój mechanik, a nie ja osobiście, więc serwis uznał, że rozmowa jest zbędna.
🫢 Ale pieniądze za paliwo przyjęli z radością – 10€, które dolali i zapomnieli wbić na fakturę, poszło „do kieszeni”, bo bez tego samochodu nie chcieli wydać assistance.

Podsumowując: nic nie naprawili, zarobili swoje, a na koniec jeszcze potargali nerwy.
Opel Gran Canaria – tu nie naprawiasz auta, tu sponsorujesz serwis. 🚗💸🌴

Wyspa i samochody... to jest temat rzeka.Temat dla mnie drażliwy... zdecydowanie nie mam ręki do samochodów na wyspie......
30/01/2025

Wyspa i samochody... to jest temat rzeka.

Temat dla mnie drażliwy... zdecydowanie nie mam ręki do samochodów na wyspie... troszkę tutaj pracuję samochodem... generalnie w moim odczuciu im tańsze, mniejsze i brzydsze auto tym lepiej... tutaj w lokalsowych dzielnicach nikt nie zwraca uwagi jak parkuje. Oparłem się o zderzak innego auta? To się oparłem i na ch...j drążyć temat. Stanąłem tak, że ktoś nie wsiądzie do auta albo nie może wyjechać? Na ch...j drążyć temat. Żyjemy na Gran Canarii, a jak wiadomo Gran Canaria żyje według własnych praw i zasad. Nie podobają Ci się tutejsze zasady? To poprostu tutaj nie żyj... albo się dostosujesz do tutejszego stylu życia, albo będziesz się męczył i denerwował na każdym kroku...

Czy da się przystosować do tego świata? Pewnie się da, ale mi nadal się nie udało. Zbyt często spinam poślady i denerwuje się na coś co dla lokalsów jest normalne. Wracając do tematu samochodów bo o tym zacząłem... skoro mechanik powie Ci ze naprawi Ci samochód to nie musisz mu przypominać co pół roku... W końcu naprawi... temat na tyle obszerny, iż uznałem, że podzielę to na conajmniej dwa albo trzy posty...

Narazie wstęp... Taki delikatny....

Fotka pochodzi z mojego trzeciego podejścia do zrobienia przeglądu technicznego ITV tutaj nazywanym. Co najlepsze... pierwsze podejście i rozpiska co mam naprawić i przede wszystkim przedstawić faktury za naprawę była dość obszerna. Drugie podejście i sprawdzenie teoretycznie tylko tego co zaważyło na negatywnym wyniku ITV.... a tu nagle Pan diagnosta stwierdził, iż wszystko zostało naprawione żeby auto pozytywnie przeszlo badanie techniczne, ale klakson jest na innym przycisku (zrobionym przez poprzedniego właściciela) a nie w oryginalnym miejscu więc auto nie może być dalej dopuszczone do ruchu... klakson jest i dziala, ale nie na orygibalnym miejscy... cóż przy pierwszej próbie to nie przeszkadzało jednak przy drugiej już tak.... jako usterkę wpisano poważne usterki elektryki pojazdy. Tak czy siak do trzech razy sztuka... kolejne 270E na naprawę klaksonu ktory działał, ale nie po przez oryginalnely element wyposażenia samochodu... dwie pierwsze próby pozytywnego wyniku badania technicznego były z moim serdecznym przyjacielem Ramonem.... po odebraniu auta z naprawy jadę sam..... a co tam. Skoro w biurze Pani rozmawiała po angielsku to diagnosta pewnie też... diagnostów było chyba z siedmiu.... żaden nie mówił po angielsku, a jak wiadomo mój hiszpański jeszcze jest w drodze na wyspę... zaczynamy... podchodzi do mnie Pan diagnosta.... pytam czy mówi po angielsku. Oczywiście nie. Myślę ok. Dam radę. Pokazuje mu wszystkie kwity, poprzednie dwa z ITV, szybko pokazuję mu fakturę za ostatnią naprawę i z uśmiechem niczym Jaś Fasola zaczynam trąbić... Pan z pełną powagą zczytał przebieg samochodu, zabrał dokumenty i wszedł na stanowisko diagnostyczne pokazując mi gdzie mam wjechać... myślę sobie, no to poległeś chłopie.... wjechałem... facet grzebie w komputerze patrzy na mnie jak się pocę jakbym conajmniej na przejściu granicznym miał 4kg kokainy w plecaku.... po czym podchodzi i mi tłumaczy że mam wyjechać tyłem, objechać budynek i stanąć przed nim. Myślę sobie no pięknie.... zaraz wjedzie Guardia Civil i mnie zawiną do więzienia w Las Palmas z widokiem na ocean za probę wyłudzenia pozywtywnego wyniku badania technicznego pojazdu.... po pięciu minutach przyszedł diagnosta z nową naklejką (tutaj na przedniej szybie naklejają naklejkę z datą przeglądu) oddał dokumenty auta i życzył miłego dnia....
Pacjent na przegląd to Agnieszki poczciwe Renault Clio (sport 😂🤣😛) pomalowane wałkiem farbą podkładową bo lakier spier...lił jąk zdrowy rozsądek wielu ludziom....fura warta jakieś 1400E.... ostatnie ITV z naprawami 570E.... jedyne co jest pozytywne to to, że ja mam spokój jak Aga parkuje po kanaryjsku, tu się oprze, tam się oprze i na furze nic nie widać....
Nastepny post będzie o kolejnych akcjach.... samochód, a tych jest wiele. Zapewniam

Miały być trzy zdania wstępu....

Tal kokpit cały w piachu i kurzu.... no co Kalima była dwa dni przed 😉

Legenda głosi.... czas mi się na wyspie zatrzymał..... Czy napewno? Za kilkanaście dni  minie dokładnie dwa I pół roku ż...
28/01/2025

Legenda głosi.... czas mi się na wyspie zatrzymał..... Czy napewno? Za kilkanaście dni minie dokładnie dwa I pół roku życia w raju... ale czy napewno w raju? Im dalej w las tym bardziej zastawiam się czy to jest mój raj.... nasuwa się pytanie czy mój poprzedni świat był moim rajem? Czy w ogóle jesteśmy wstanie znaleźć raj dla siebie? Życie się kręci I tego możemy być pewni. Dzisiaj mam wrażenie jakbym żył tutaj wieczność. Wiem, że nie wyobrażam sobie powrotu do kraju... dlaczego? Klimat, główny atut tutejszego miejsca. ŻYCIE na większym luzie i brak tej typowo polskiej pogoni... pogoni za czym? Właśnie tam każdy goni, ale nie wie za czym... za lepszym "Passatem jakiego ma ten somsiad złodziej"? Po co to? Czy tak zwane dobra materialne są ważniejsze niż spokoj, rodzina i życie na większym luzie? Jak zawsze i wszędzie są jakieś problemy... jak mam porównać raj tamten do tego to jednak wybieram ten raj z tymi problemami...
Jutro znowu obudzi mnie słońce....

Od czego zacząć... podobno początki są najtrudniejsze i wymagają od nas wyjątkowej determinacji... dla mnie zawsze najgo...
02/01/2025

Od czego zacząć... podobno początki są najtrudniejsze i wymagają od nas wyjątkowej determinacji... dla mnie zawsze najgorsze jest zacząć sprzątać, później już jakoś leci.... 😂🤣 Obecnie ciężko jest zacząć pisać więc piszę na około. A dlaczego ciężko? Dawno się nie odzywałem na tym projekcie. Więc trzeba to nadrobić. Na szybko przeleciałem profil i w 2024 wrzuciłem.... uwaga tylko siedem postów 😮 toż to szok I niedowierzanie 😉 Podobno siódemka jest szczęśliwa więc może to dobry prognostyk na obecny rok. Obiecuję, że postaram się bardziej być aktywny tutaj. Ale do sedna co mnie skłoniło żeby słowem pisanym się do Was odezwać. Ostatnio na moim prywatnym profilu dostałem zaproszenie do znajomych od Pani Hanna Kaup. Na mojej twarzy od razu pojawił się uśmiech. Każdy kto pochodzi z Gorzowa Wlkp. powinien kojarzyć to nazwisko. Dla mnie Pani Hanna to jeden z autorytetów i ikon gorzowskiego słowa pisanego. Odkąd sięgam pamięcią w życiu napotykałem artykuły pisane przez Panią Hannę. Dzisiaj coś mnie tknęło podczas porannego spaceru.... właśnie bo niektórzy nie wiedzą, ale zacząłem coś robić. To coś to konkretnie chodzenie. Grudzień był słaby bo tylko 180km z buta, ale listopad jak dla mnie był imponujący 230km. Jednakże wracając do tematu głównego... napisałem dzisiaj do Pani Hanny wiadomość.... troszkę sobie porozmawialiśmy o Gran Canarii którą być może podczas kolejnego urlopu odwiedzi. Dużo zdań wymieniliśmy na temat naszego rodzinnego Gorzowa. Muszę przyznać, że podczas tej rozmowy w mojej niespokojnej duszy zrodziła się jakaś tęsknota za tym smutnym miastem. Dlaczego? Nie wiem. Do dnia wczorajszego nie miałem ochoty na jakiekolwiek odwiedziny. Wszyscy najważniejsi w moim życiu mnie odwiedzają. Więc w sumie po co?... Miały być szybkie trzy zdania, ba nie wiedziałem jak zacząć... tu końca nie widać... Przeskakując z tematu na kolejny.... życie nadal się kręci i dalej jest zwariowane... bo my jesteśmy zwariowani... czasami mam chwilę refleksi na temat naszego życia tutaj.... Czy jesteśmy szczęśliwi? Czy nam tu dobrze? Czy chcieli byśmy wrócić? Jesteście ciekawi? Odpowiedzi na te pytania w kolejnym tekście.... reasumując fajny ten dzisiejszy dzień 😉
Feliz año nuevo dla wszystkich

Nie byłbym sobą gdybym nie wrzucił "lokowania produktu"
Zapraszam do
Pista En La Isla Tourist Support
Wypady na Kanary Gran Canaria
Moje dwa projekty na wyspie

Duży bol głowy miałem z doborem zdjęcia więc jest jakie jest 😉

20/06/2024

Zakończenie szkoły podstawowej Kaliny 😃 ja gdy kończyłem podstawówkę byłem dwa lata starszy... brat Kaliny nie skończył podstawówki 😉 po przeprowadzce do Hiszpanii awansował od razu z VIII klasy do II liceum 😁. Obecnie Dominik kończy III klasę liceum i nieskromnie się pochwalę, że jest najlepszy w klasie... sprawdzian z gramatyki hiszpańskiej napisał lepiej niż tubylcy 😉 Jednakże wracamy do Kaliny bo to jej dzień. Troszkę się wzruszyłem gdy została wyczytana i weszła na scenę... impreza kończąca szkołę niesamowita... pełen luz, dużo śmiechu i główni bohaterowie z "bananami" na twarzy występowali... z wielką przyjaźnią żegnali się z dotychczasowymi belframi, którzy odwdzieczyli się serdecznymi uściskami . Pod koniec eventu nauczyciele zatańczyli dla nas wszystkich kończąc wspólnym tańcem z uczniami... na żywo czułem jak ciary mnie przechodzą... coś niesamowitego, coś innego... coś co pozostanie w pamięci na zawsze.... zupełnie inny świat i inna kultura... bardziej przyjazna...

Wiem, że filmik długi... warto obejrzeć do końca... starałem się dwie godziny zmieścić w dwóch minutach 😉

Synuś zorganizował dzisiaj kolację.... połapał też rybki które są  podobno jadalne tylko raz więc wróciły skąd przybyły ...
27/04/2024

Synuś zorganizował dzisiaj kolację.... połapał też rybki które są podobno jadalne tylko raz więc wróciły skąd przybyły 😂🤣

Address

Gran Canaria

Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Życie musi się kręcić czyli mi vida loca posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

  • Want your business to be the top-listed Transport Service?

Share