Miś Pepitko

Miś Pepitko Podróże Misia Pepitko

Pepitko miał kryzys twórczy. Wyjazdy były zdjęcia były ale na relacji z podróży nie bylo. Ale nic straconego, może kiedy...
17/09/2025

Pepitko miał kryzys twórczy. Wyjazdy były zdjęcia były ale na relacji z podróży nie bylo. Ale nic straconego, może kiedyś się tym podzielimy. Tym czasem do naszej ekipy dołączyła nowa podrózniczka na czterech łapkach i po raz pierwszy wyruszyliśmy razem w tak daleką drogę.

Dawno nie było relacji z dalekich podróży. Czas nadrobić zaległości. Trzy tygodnie temu misiowa ekipa dostała na Mikołaj...
29/12/2024

Dawno nie było relacji z dalekich podróży. Czas nadrobić zaległości. Trzy tygodnie temu misiowa ekipa dostała na Mikołajki bilety i wybrała się na jednodniowe wakacje. A wszystko to miało związek z pewną choinką ale o tym wkrótce...
Kto nie wie, a zgadnie gdzie był Miś i które miasto nadaje się na jednodniowe szalone wakacje?

Jednym z celów naszej podróży był Toruń. Chcieliśmy odwiedzić miejsca w których toczyła się akcja jednej z części serii ...
05/05/2024

Jednym z celów naszej podróży był Toruń. Chcieliśmy odwiedzić miejsca w których toczyła się akcja jednej z części serii kryminalnej dla dzieci- Kociej Szajki. Zatem w drodze pilnie słuchaliśmy audiobooka, żeby sporządzić listę miejsc do odwiedzenia. Na początek odwiedziliśmy kultową pizzerię Piccolo, w której serwowany jest tylko jeden rodzaj pizzy (z pieczarkami) oraz pyszny barszczyk. Kiedy już zapchaliśmy się pizza wyruszyliśmy na wieczorny spacer po toruńskiej starówce. Widzieliśmy pomnik Kopernika, Dwór Artusa i zaułek w którym mieszkał książkowy emerytowany komisarz - kot Bibi Lolo. Jednak było tam tak ciemno, że nawet nie zrobiliśmy zdjęcia ;)

Dawno mnie nie tutaj nie było, co oczywiście nie znaczy, że nie podróżowałem ;)A teraz mała relacją z majówki. Dlugo zas...
04/05/2024

Dawno mnie nie tutaj nie było, co oczywiście nie znaczy, że nie podróżowałem ;)
A teraz mała relacją z majówki. Dlugo zastanawialiśmy się nad celem podróży ale praca, pogoda i choroby trochę zmieniały nam plany aż w końcu w czwartkowe południe wyruszyliśmy na północ wzdłuż Wisły. Po drodze odwiedziliśmy Płock i Ciechocinek. Tym razem bez przyczepy ;)

09/03/2024

Pamiętacie kto miał najwięcej do powiedzenia w czasie występu Misia Pepitko w telewizji? ;)
No to dziś będzie miał swoje 5 minut a nawet więcej o 16 w radio 357, a jutro w Pytaniu Na Śniadanie na temat GOPR.

Nasz biwak trwał tylko dwa dni, a przygód było tyle, że nie ma kiedy ich opisać. Na koniec naszego wyjazdu odwiedziliśmy...
07/07/2023

Nasz biwak trwał tylko dwa dni, a przygód było tyle, że nie ma kiedy ich opisać. Na koniec naszego wyjazdu odwiedziliśmy jeszcze Roztoczański Park Narodowy. Nie udało się zobaczyć koni, ale na pocieszenie spotkaliśmy padalca :D. Wycieczka pokazała nam, że w Parkach Narodowych jednak znają się na zwierzętach, bo śmietniki w pobliżu wieży widokowej były lepiej zabezpieczone przed nieproszonymi gośćmi niż kosz pod wiatą nad rzeką.
Do pociągu była jeszcze ponad godzina więc wystarczyło czasu na niespodziankę dla dzielnej podróżniczki, a nawet na zupę w knajpce gdzie w ogródku była klatka z 🐿.
I to tyle. Tymczasem wkrótce kolejny misiowy wyjazd...

Rano postanawiamy odwiedzić szczebrzeszyńskiego świerszcza. Google mapa pokazuje nam "najlepszą trasę". Niestety wkrótce...
02/07/2023

Rano postanawiamy odwiedzić szczebrzeszyńskiego świerszcza. Google mapa pokazuje nam "najlepszą trasę". Niestety wkrótce urokliwa polna droga wśród łąk i tyczek z fasolą zaczyna nam doskwierać. Po porannych opadach cienka warstewka mokrego błoto-piachu okropnie oblepia nam koła. Szczególnie w dużym rowerze gdzie warstwa błota ze słomą zaklinowana pod błotnikami i między szczękami hamulca prawie uniemożliwia jazdę. Po rozpięciu szczęk przedniego hamulca jedziemy dalej bez zahamowań. Docieramy do szosy i próbujemy trochę opłukać koła jadąc przez kałuże, ale chyba jednak trzeba będzie nawiązać kontakt z tubylcami I skorzystać z węża ogrodowego u kogoś na podwórku.
Podobno w Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie, ale pomnik przedstawia świerszcza a nie chrząszcza. Za to na przeciwko pomnika nad Wieprzem jest młyn i też całkiem nieźle brzmi.
Na rynku spotykamy kolejne świerszczo-chrząszczowe kreatury i po gofrowo-kawowym śniadaniu wracamy w stronę Zwierzyńca.
Zu naciska na mycie rowerów, więc rozglądamy się na mijanych podwórkach za podłączonym wężem ogrodowym i kimś kogo można poprosić o skorzystanie z niego. Tuż przed wąwozem w Topólczy dostrzegamy panią, węża i psa. Pani zgadza się na opłukanie rowerów, ale pies nie wygląda na przekonanego i nie wita nas przyjaźnie, za to jego właścicielką gdzieś znika. Zastanawiamy się czy iść czy nie iść, pani nie ma, pies na nas szczeka. W końcu kobieta wyłania się zza domu i pyta zniecierpliwiona
-no wchodzicie czy nie?
-no wchodzimy, tylko trochę się psa obawiamy
- no przecież jakby miał ugryźć to by tu tak nie biegał luzem przy otwartej bramie, to chyba oczywiste
-no tak
-a gdzie to po takim błocie jeździć? Co to szos u nas nie ma?
- no są, ale mapa nam pokazała taką trasę i na początku ta polna droga była całkiem niezła a potem to już nie opłacało się zawracać
- a tam, te wasze mapy, no ale jak się nie zna okolicy to wiadomo, skąd ma człowiek wiedziec. Pani przytrzyma tu ten wąż palcem to będzie większe ciśnienie. Pani się nie boi tego błota (kobieta zaczyna wydlubywac ręką błoto spod blotnika)
-nie boję się błota tylko jedną ręką muszę cały czas trzymać rower żeby się nie przewrócil bo tam jest plecak i namiot
- a to ja przytrzymam
-dziekuję bardzo (teraz udaje się wydłubać błoto z zakamarków)

Z jako tako oplukanymi rowerami i ponownie zapiętym przednim hamulcem ruszamy do wąwozu Topólcze, a później dalej do Zwierzyńca :D
Po drodze śpiewany i odkrywamy że kiedy jedzie się pod wiatr można suszyć mokre gacie na kierownicy.

Address

Novalja

Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Miś Pepitko posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Share