25/08/2026
📝 Inspekcja rozszerzona (pełna + SKP) auta używanego
🚗 Abarth 595 Competizione 1.4 T-Jet (180 KM), 2018 rok
➡️ Przebieg: 51 000 km
🇧🇪 Kraj pochodzenia: Belgia, w Polsce 1 właściciel od 2024 roku
📌 Miejsce inspekcji: Gdańsk
💲 Cena: 51 900 PLN
📣 Zostałem poproszony przez Klientów z Białegostoku o dokładną weryfikację Abartha 595 Competizione. Klienci chcieli być osobiście podczas oględzin, dlatego umówiliśmy się na miejscu w Gdańsku i wspólnie rozpoczęliśmy dokładną weryfikację samochodu 👀
🔎 Jeszcze przed rozpoczęciem inspekcji standardowo zweryfikowałem dostępne bazy pojazdu oraz zastaw skarbowy. I już tutaj pojawiła się informacja, którą trzeba było dokładnie wyjaśnić. W 2022 roku, jeszcze w Belgii, samochód został przez rzeczoznawcę sklasyfikowany jako uszkodzony (szkoda na około 80.000 PLN, jednak bez żadnych szczegółów). Mimo to, Klienci stwierdzili, że skoro samochód jest oferowany w atrakcyjnej cenie to zaryzykują, ale zamiast jechać i kupić w ciemno, po prostu zlecą mi inspekcję. I bardzo dobrze, bo jak się później okazało… ta decyzja była zdecydowanie trafiona 😎 Zapraszam do lektury opisu inspekcji oraz sprawdzenia relacji zdjęciowej.
🔎 Inspekcja:
🟥 Pomiary powłoki lakierniczej - tutaj zaczęły wychodzić pierwsze konkrety. Prawa tylna część samochodu pomalowana w przedziale 300 do nawet 1000 µm z przerwaną warstwą ocynku. Czyli zdecydowanie nie mówimy tutaj o delikatnym lakierowaniu elementu. W wielu miejscach ewidentnie znajdowało się wypełnienie, czyli popularna “szpachla”.
🟥 Pomiary wewnętrznych części nadwozia z prawej strony (wnęk) również nie wyglądały najlepiej. Wartości oscylowały w granicach około 200–400 µm (gdzie oryginał ma około 60 µm), co potwierdzało, że naprawa obejmowała znacznie większy zakres niż tylko zewnętrzne nadwozie czy poszycie. I tutaj pojawiło się podstawowe pytanie — czy uszkodzone zostało wyłącznie poszycie, czy również elementy konstrukcyjne?
🟥 Niestety Fiat 500/Abarth 595 nie jest samochodem, w którym łatwo można odpowiedzieć na to pytanie samym miernikiem. Konstrukcja tego auta jest taka, że dostęp do niektórych elementów jest mocno ograniczony, a próg i jego okolice nie pozwalają na wykonanie tak dokładnych pomiarów jak w wielu innych samochodach. W tym egzemplarzu pozostałe elementy nadwozia były fabryczne, bez śladów demontażu i miały wartości na mierniku w okolicy 90–110 µm.
🟥 Kolejny punkt — zderzaki. Oba posiadały ślady lakierowania, natomiast tylny zdecydowanie nie był wyłącznie „odświeżony”. Na jego powierzchni widoczne były ślady nieudolnej naprawy. W kilku punktach można było zauważyć miejsca, w których tworzywo było zgrzewane, naprawiane i ponownie przygotowywane do lakierowania (a sam lakier po prostu w kilku miejscach pękł). Do tego dochodziło nierówne spasowanie elementów względem błotnika.
🟥 A skoro jesteśmy przy spasowaniu… prawa nakładka progu była mocno uszkodzona i odstawała od nadwozia. Kolejny element, który sam w sobie może wydawać się drobiazgiem, ale w połączeniu ze wszystkimi pozostałymi śladami uszkodzenia prawej strony zaczyna tworzyć już bardzo konkretny obraz historii tego samochodu.
🟥 Dużym minusem była również korozja. W kilku miejscach, szczególnie w obszarach związanych z naprawą blacharsko-lakierniczą (prawy tył + wnęka wlewu paliwa), widoczne były ogniska korozji. Czyli mamy nie tylko ślady wcześniejszej ingerencji, ale również jej konsekwencje.
🟥 Pokrywa bagażnika również nie pozostała fabryczna. Została wymieniona i przezbrojona. Na śrubach widoczne były ślady demontażu. Sama szyba odpowiadała rocznikowi samochodu, ale… była ponownie wklejana. I tutaj zrobiło się jeszcze ciekawiej.
🟥 Podczas testu kamerą termowizyjną sprawdziłem działanie ogrzewania tylnej szyby. Okazało się, że kilka przewodów grzewczych nie działa. Wszystko wskazywało na to, że podczas wcześniejszych prac naprawczych szyba mogła zostać uszkodzona. Niby drobiazg? Sam w sobie — być może. Ale w połączeniu z wymienioną pokrywą i śladami demontażu zaczyna to już mieć sens.
🟥 Przenosimy się do wnętrza. Tutaj nie było już tak dramatycznie jak na zewnątrz, ale zdecydowanie nie powiedziałbym, że wnętrze wygląda jak samochód z przebiegiem, który miałby mnie zachwycić. Fotele były mocno wyeksploatowane, obite i wygniecione, a tapicerka nosiła wyraźne ślady użytkowania.
🟥 Natomiast dużo ważniejsze były plastiki wewnątrz samochodu. W kilku miejscach znajdowały się pourywane zaczepy i uszkodzone elementy. Szczególnie interesujące były okolice poduszek powietrznych oraz pasów bezpieczeństwa. Niestety wiele zaczepów było tam urwanych a same plastiki nie przylegały fabrycznie, co daje jasno do zrozumienia, że pirotechnika w aucie wystrzeliła (zweryfikowałem to komputerem, niestety sterownik auta nie przechowywał informacji w module SRS o uruchomieniu poduszek, przekazywał tylko napięcia poszczególnych czujników).
🟥 Kolejny element układanki — układ wydechowy. Był modyfikowany i nie został prawidłowo osadzony. Prawa końcówka znajdowała się wyraźnie wyżej względem zderzaka niż lewa. Przy samochodzie tego typu nie jest to może najważniejszy problem świata, ale po raz kolejny potwierdziło to, że ktoś wcześniej przy tym aucie zdecydowanie sporo robił a sama jakość napraw tej prawej strony nie wróży niczego dobrego.
💬 Cały czas podczas trwania inspekcji dzielę się swoimi spostrzeżeniami z Klientami i zapada decyzja - jedziemy na jazdę testową i na SKP, aby ostatecznie sprawdzić auto od spodu (Klientów przekonał stan mechaniczny pojazdu i po prostu nie chcieli tak łatwo odpuścić).
🟥 Podczas jazdy testowej w stronę SKP zauważyłem, iż auto nie utrzymuje zadanego toru jazdy. Niestety, Abarth ściągał w prawo. Samo sprzęgło i moc jednostki bez zastrzeżeń, co potwierdziła wcześniejsza diagnostyka komputerowa i logi pracy na żywo, ale niestety - to ściąganie w prawą stronę było niepokojące (biorąc pod uwagę wcześniejsze znajdźki).
🟥 Wjechaliśmy na pobliską stację kontroli pojazdów i wykonaliśmy pełną ścieżkę diagnostyczną. Wyniki przylegania amortyzatorów tylnej osi wynosił około 27–33%. Same amortyzatory nie były wylane, ale ich skuteczność była już na tyle niska, że w niedalekiej przyszłości należałoby liczyć się z ich wymianą. Układ hamulcowy z rantem na 0.8 mm (tył) i 1.0 mm (przód) - podobnie jak amortyzatory tył - końcówka, ale jeszcze nie wymaga ingerencji. Ok, wchodzę pod auto i… cóż… właśnie tutaj wszystkie wcześniejsze elementy układanki zaczęły się ze sobą łączyć w spójną całość. Na wysokości prawej tylnej części nadwozia, w okolicy poszycia, wspornika zderzaka oraz wanny, widoczne było pęknięcie konstrukcji 🤯
🟥 Do tego w tym miejscu znajdowała się mastyka — ale nie taka, jaką stosuje się fabrycznie. Kolor i sposób wykonania wyraźnie różniły się od oryginalnego zabezpieczenia. Innymi słowy — ktoś wcześniej w tym miejscu ingerował w konstrukcję (najpewniej prostował) i próbował zamaskować wykonaną naprawę. Czyli zbierzmy to do kupy - grube warstwy wypełnienia, naprawiany prawy tył, uszkodzony i naprawiany zderzak, korozja, ślady demontażu i przezbrojenia pokrywy, uszkodzone elementy wnętrza przy poduszkach, nierówne spasowanie, a teraz dodatkowo pęknięcie oraz ślady ingerencji w konstrukcję.
🟥 Na tym etapie nie miałem już większych wątpliwości — samochód był po poważnej naprawie. Problem polegał na tym, że nie byliśmy w stanie określić dokładnego zakresu uszkodzenia konstrukcyjnego bez jego rozbiórki. Fiat 500/Abarth 595 jest pod tym względem dość specyficzny i część elementów jest bardzo trudna do zweryfikowania bez dostępu do dokumentacji naprawy albo pomiarów na odpowiedniej ramie.
🟥 A dokumentacji niestety nie było. Samochód nie posiadał żadnej historii naprawy w A*O. Nie było zdjęć uszkodzenia, dokumentacji naprawczej ani informacji pokazujących, co dokładnie stało się z autem w Belgii. Była tylko informacja, że samochód został sklasyfikowany jako uszkodzony. Sprzedający pojechał do handlarzy w Polsce, kupił auto w ciemno i nie wiedział, że było aż tak uszkodzone, a przynajmniej tak się tłumaczył na miejscu 🙂
🟥 Do tego dochodziły jeszcze opony. Wszystkie były bardzo stare — DOT wskazywał 2017 rok. Opony posiadały spękania oraz miejscowe uszkodzenia, między innymi od krawężników. Ranty felg również były poobijane.
🟥 Na tym etapie zdecydowałem o zakończeniu inspekcji. Oczywiście w aucie jest więcej smaczków, jak na przykład lampa przeciwmgielna tył złapana do zderzaka na “trytki” czy sporo odprysków i zaprawek na pokrywie przód oraz wymienione lampy tył - ale przy tej skali uszkodzeń to jak krople w morzu. Jeszcze raz omówiłem z Klientami wszystkie znalezione problemy i zebraliśmy wszystko w jedną całość.
🏁 Ocena końcowa: 1/6 – decyzja negatywna 👎 Abarth 595 Competizione skrywa przykrą tajemnicę uszkodzenia i niskiej jakości naprawy (w sumie to trochę druciarstwa), przez co nie mogłem go polecić do zakupu. Mechanicznie samochód się bronił. Konstrukcyjnie — kompletnie nie. I tutaj zawsze powtarzam swoim Klientom jedną rzecz: mechanikę można naprawić. Oczywiście czasami jest to nieopłacalne, ale technicznie możliwości są. Z konstrukcją jest zupełnie inaczej. Jeżeli samochód został poważnie uszkodzony, a następnie naprawiony w sposób, którego nie przewiduje producent i w dodatku naprawa nie jest udokumentowana (brak zdjęć uszkodzeń, brak faktur) a jej ślady są delikatnie rzecz ujmując niskich lotów - zakup takiego pojazdu to kupowanie miny z nadzieją, że nie wybuchnie… 💣
🤝 Klienci próbowali jeszcze we własnym zakresie porozmawiać ze sprzedającym i negocjować cenę. Ostatecznie jednak nie doszli do porozumienia i zdecydowali się odpuścić zakup. Co ciekawe, sprzedający kupił samochód wcześniej bez przeprowadzenia podobnej inspekcji. Po przedstawieniu mu wszystkich informacji, które udało się znaleźć na miejscu, stwierdził, że prawdopodobnie zostawi sobie ten samochód, ponieważ w tej sytuacji może być mu ciężko go sprzedać.
No cóż… moja rada dla Sprzedającego jest taka, że czasami jednak warto sprawdzić samochód przed zakupem, a nie dopiero po nim 😅
💬 Dajcie znać w komentarzach — kupilibyście takiego Abartha, gdyby cena była odpowiednio niższa? Czy przy jakichkolwiek wątpliwościach dotyczących konstrukcji od razu odpuszczacie? 👇 Ja osobiście bym odpuścił - względy bezpieczeństwa i życia są ważniejsze, niż duże upusty i atrakcyjne ceny za pojazd. Ah te motoryzacyjne promocje 😂
📣 Kupujesz nowe lub używane auto i chcesz mieć pewność, że egzemplarz jest bez wad i niespodzianek? Zajmuję się profesjonalnymi odbiorami nowych samochodów z salonów, a także weryfikacją aut używanych na terenie CAŁEGO KRAJU.
👉 Sprawdź ofertę (nowe)
https://moto-tmt.pl/pomoc-w-odbiorze-nowego-auta-z-salonu-trojmiasto/
👉 Sprawdź ofertę (używane)
https://moto-tmt.pl/pomoc-w-zakupie-aut-uzywanych-trojmiasto/