Gotujący Belfer

  • Home
  • Gotujący Belfer

Gotujący Belfer Contact information, map and directions, contact form, opening hours, services, ratings, photos, videos and announcements from Gotujący Belfer, Travel and transport, Zielna 1b, .

Wiem, wiem. Miało być po śląsku i obiecuję, że od przyszłego tygodnia rozpoczniemy regionalnie. Dzisiaj jednak jeszcze n...
01/03/2026

Wiem, wiem. Miało być po śląsku i obiecuję, że od przyszłego tygodnia rozpoczniemy regionalnie. Dzisiaj jednak jeszcze na świeżo kilka słów o kuchni mołdawskiej. Lecąc do tego kraju, zrobiłem szybki przegląd w Internecie, aby chociaż trochę orientować się, co takiego może mnie tam kulinarnie spotkać. Ilość nowych dań, jakie wymieniano, tylko rozpaliła moją wyobraźnię w temacie odkrywania smaków oraz sposobów przyrządzenia i… nie zawiodłem się.
Plăcintă, gołąbki zawijane w liście winogron czy mamałyga to tylko nieliczne smaki, których moje kubki smakowe nigdy wcześniej nie znały, a szybko się do nich przyzwyczaiły i je polubiły. Jak tylko skończę (za kilka tygodni) ukazywać bogactwo kuchni śląskiej, to na pewno nie przejdę obojętnie wobec możliwości odtworzenia niektórych smaków Mołdawii!

Mołdawia, kraj, którego sami obywatele nie chcieli. Kiedy powstawała ona w 1991 roku (po wielu wiekach bycia pod wpływam...
22/02/2026

Mołdawia, kraj, którego sami obywatele nie chcieli. Kiedy powstawała ona w 1991 roku (po wielu wiekach bycia pod wpływami tureckimi, następnie rosyjskimi), jej obywatele liczyli na szybkie połączenie z większym bratem z Zachodu. Niestety, mimo nadziei, do tego nigdy nie doszło, a obecnie wizja złączenia z Rumunią jest znikoma, wręcz sięgająca całych 0%. Nic więc też dziwnego, że kraj ten ma potworny problem z historią. Rzutuje ona na teraźniejszość, skutecznie paraliżując wizję odważnego pójścia w przód. Najważniejszym bohaterem narodowym został Stefan III Wielki, hospodar Mołdawii, władca, który potrafił się sprzeciwić nie tylko Turkom, ale również Polakom. Można w zasadzie znaleźć go wszędzie, pomniki, nazwy ulic, jest on również jedyną postacią występującą na mołdawskich banknotach, lejach. Połowa obywateli Mołdawii jest przeciwko wejściu tego kraju do UE oraz popiera prorosyjskie partie polityczne. Pomnik Lenina jako jedna z głównych atrakcji stolicy? Proszę bardzo.
Zaskoczyło mnie również Narodowe Muzeum Historii Mołdawii, a raczej jego skromność. Nie tylko w ilości szerszych opisów dziejowych państwa (tak jakby się ich wstydzono lub po prostu uznano je za mało ważne), ale również w liczbie eksponatów. Powiem szczerze, po wyjściu z tego muzeum nie dowiedziałem się niczego nowego o kraju, w którym byłem. Oczywiście skłamałbym, mówiąc, że opisów był całkowity brak, jednak w całym muzeum widziałem kilka stron A4 zapisanych historią.

Przyznaję bez bicia, widziałem tylko stolicę Mołdawii, Kiszyniów. Zdołałem sobie jednak wyrobić pewną, szerszą wizję, która chociaż trochę umożliwiła mi zrozumienie Mołdawian (nigdy nie powiem, że rozumiem jakiś kraj i ludzi tam mieszkających, będąc w nim tak krótko).

Jaki jest więc Kiszyniów?
Jest podobnie jak cała Mołdawia, rosyjskojęzyczny. Nieważne, czy to będzie restauracja, muzeum czy targowisko w centrum miasta, język rosyjski występuje ramię w ramię z rumuńskim. Widać również mieszkańców, którzy z sentymentem wspominają czasy radzieckie. Rodzili się w ZSRR czy uczyli się w nim, a stare czasy bez wątpienia przypominają im młodość.

Kiszyniów jest również brutalistyczny. Miasto podczas II wojny światowej zostało zrujnowane, co otworzyło nieskończone możliwości architektom radzieckim na ich popisowe bloki z wielkiej płyty.

Kiszyniów jest klasycystyczny. Tak, tak, do dzisiaj zachowały się budynki z czasów carskich. Stara, carska zabudowa być może błędnie przypominała mi stare miasta w Odessie, Krasnodarze czy Noworosyjsku. Nie ukrywam, ma to swój niewykorzystany klimat.

Kiszyniów jest przyjazny, a ludzie chcą Cię bliżej poznać. Właściciel hotelu? Babuszka na targu sprzedająca plăcintă, obsługa księgarni czy taksówkarz, wszyscy byli otwarci na rozmowy i pokazanie prawdziwej Mołdawii.

Kiszyniów jest odrapany. Niestety, miasto, podobnie jak całe państwo, nie radzi sobie za dobrze z brakiem funduszy, widać to na każdym kroku. Zerwany chodnik, odrapany, odlatujący tynk ze ściany czy w żaden sposób nieocieplone bloki mieszkalne tylko potęgują wrażenie emocjonalnego przybicia.

I na koniec. Kiszyniów jest smaczny. Chociaż opis kuchni mołdawskiej będzie bohaterem kolejnego postu, to już teraz mogę uchylić rąbka kulinarnej tajemnicy i powiedzieć, że kuchnia mołdawska mnie urzekła. Gołąbki w liściach winogron, wszechobecne kiszonki oraz bryndza dają prawdziwy raj dla kubków smakowych.

Czym jest dla mnie Mołdawia? Krajem w zawieszeniu. Między przeszłością a przyszłością. Między Wschodem a Zachodem. Miejscem, które wciąż bardziej pamięta, niż planuje. Nie urzekła mnie, bo brakowało mi w niej wyraźnej tożsamości kraju środka, potrafiącego pogodzić historię z teraźniejszością i odważnie patrzeć naprzód. Być może jednak to nie brak kierunku jest jej problemem, lecz nieustanne ścieranie się różnych dróg. A dziś Mołdawia wciąż stoi na rozdrożu, próbując zdecydować, w którą stronę chce pójść.

Do tego miejsca wybierałem się od roku, zawsze było jakoś „nie po drodze”. Aż w końcu się zebrałem i pojechałem do Oławy...
08/02/2026

Do tego miejsca wybierałem się od roku, zawsze było jakoś „nie po drodze”. Aż w końcu się zebrałem i pojechałem do Oławy, a dokładniej do Muzeum Wena.
Setki starych samochodów, motocykli, rowerów i przedmiotów codziennego użytku z minionej epoki. Niezwykły klimat, którego nie da się podrobić, i pyszne, choć bardzo przyziemne, gołąbki popijane oranżadą.
Nie jestem w stanie oddać wszystkich emocji, które zostają w głowie po wyjściu z tego miejsca. Wiem też, że zdjęcia nie pokazują nawet 1/10 tego, co można tam poczuć.
Polecam każdemu, kto ma chwilę, no dobra, jakieś 3 godziny, i możliwość podjechania do Oławy.

W przyszłym tygodniu zacznę nową (w sumie pierwszą) serię tematyczną.
Skupimy się na… no właśnie, ankieta już niebawem 👀...
01/02/2026

W przyszłym tygodniu zacznę nową (w sumie pierwszą) serię tematyczną.
Skupimy się na… no właśnie, ankieta już niebawem 👀
A tymczasem danie, którego nie odmówiłby żaden wojak Szwejk.
Česnečka dostępna jest w niemal każdej czeskiej jadłodajni, od prostych barów przy dworcach (tak, tak, w Czechach nadal są bardzo popularne), aż po najdroższe restauracje.
Osobiście za każdym razem, gdy jestem w Czechach, degustuję tę zupę i niezmiennie uwielbiam jej intensywny, czosnkowy smak podbity serem.
Jeden przepis? Absolutnie nie.
Co kraj, to obyczaj, dlatego poniżej dzielę się wersją sprawdzoną przez moją skromną osobę.
Składniki:
🥣 bulion (najlepiej drobiowy)
🧄 10 ząbków czosnku
🧅 1 cebula
🥓 50 g słoniny
🍞 grzanki
🧀 twardy żółty ser
🌿 majeranek
🌱 natka pietruszki
🧂 sól, pieprz
Przygotowanie:
1️⃣Pokrój słoninę w drobną kostkę i wytop ją na średnim ogniu, aż będzie złocista.
2️⃣Dodaj drobno posiekaną cebulę i smaż do zeszklenia.
3️⃣Posiekaj lub przeciśnij czosnek przez praskę, dodaj do garnka i podsmaż krótko, tylko aż zacznie pachnieć.
4️⃣Zalej wszystko gorącym bulionem i doprowadź do wrzenia.
5️⃣Dodaj majeranek (rozetrzyj go wcześniej w dłoniach), dopraw solą i pieprzem.
6️⃣Gotuj na małym ogniu przez 10–15 minut.

🍫 Co zrobić z masła, kakao, mleka i mleka w proszku?
Moi obserwatorzy pamiętający słusznie miniony ustrój pewnie od razu...
25/01/2026

🍫 Co zrobić z masła, kakao, mleka i mleka w proszku?
Moi obserwatorzy pamiętający słusznie miniony ustrój pewnie od razu pomyśleli o legendarnym bloku czekoladowym. 🍪 Obok kremu sułtańskiego, ten klasyk słusznie zajmuje piedestał w historii słodkich dań minionej epoki. 🏛️
Dziś trochę zapomniany, całkowicie wyparty przez sklepowe półki pełne nowoczesnych słodkości. 🛒 Każda babcia miała swój własny sposób na niego oraz swoje proporcje „na oko”. 👵❤️
Przeliczyłem wszystko dokładnie (było to trudne 😅), sprawdziłem ✅, a poniżej podaję proporcje, przy których wychodzi on zwarty, ale nie suchy.
Myślę, że taki deser 🍫 na spokojnie urozmaici nie jedno przyjęcie 🎉, wywołując również nostalgię u części gości. 🕰️✨
Składniki (~500 g masy)
🧈 100 g masła
🥛 60 ml mleka 3,2% (ok. 4 łyżki)
🍫 1,5–2 łyżki kakao (ok. 12–15 g)
🍬 125 g cukru
🥛 195 g mleka w proszku
🍪 50 g herbatników
🌰 37–40 g mieszanki studenckiej
Przygotowanie:
1️⃣ W małym garnku podgrzej mleko, cukier i kakao - nie gotuj, tylko do rozpuszczenia cukru.
2️⃣ Zdejmij z ognia i dodaj masło, mieszaj do gładkości.
3️⃣ Ostudź masę do ciepłej temperatury – ważne, żeby mleko w proszku się nie zbryliło.
4️⃣ Stopniowo wsyp mleko w proszku, mieszając, aż masa będzie gęsta i jednolita.
5️⃣ Dodaj pokruszone herbatniki i bakalie.
6️⃣ Przełóż masę do małej foremki (ok. 10×15 cm) wyłożonej papierem do pieczenia i mocno dociśnij. Odstaw do lodówki na kilka godzin (najlepiej całą noc)
💡 Tip babci:
Za gęste → dodaj 1–2 łyżki ciepłego mleka
Za rzadkie → dosyp 1–2 łyżki mleka w proszku
Nie gotuj masy oraz poszczególnych składników!

Sobota w Łodzi i wizyta w Centralnym Muzeum Włókiennictwa – doświadczenie absolutnie wyjątkowe! 😍Wyobraźcie sobie ponad ...
18/01/2026

Sobota w Łodzi i wizyta w Centralnym Muzeum Włókiennictwa – doświadczenie absolutnie wyjątkowe! 😍
Wyobraźcie sobie ponad 100-letnie maszyny dziewiarskie, które wciąż działają! Wśród nich słynne krosna parowe, które kiedyś wypełniały hale w Łodzi i Bielsku, kształtując przemysł i charakter tych miast.
Muzeum również ukazuje życie codzienne łodzianina od XIX wieku aż do przemian gospodarczych w 1989 roku. Można na własne oczy zobaczyć mieszkania zwykłych obywateli czy gabinety fabrykantów, którzy tworzyli łódzki przemysł.
A wisienka na torcie? 🍒 Latające czółenko, to angielski wynalazek, który zrewolucjonizował współczesny przemysł materiałowy (o nim będzie osobny post).

Góra Gellérta w Budapeszcie ⛰️Z tym miejscem wiąże się mroczna legenda. Biskup Gellért został zrzucony ze zbocza góry pr...
10/01/2026

Góra Gellérta w Budapeszcie ⛰️
Z tym miejscem wiąże się mroczna legenda. Biskup Gellért został zrzucony ze zbocza góry przez pogan w XI wieku (sprzeciwiali się chrystianizacji Węgier, którą aktywnie wspierał). Według podań mieli oni go zamknąć w beczce nabitej gwoździami i strącić w dół
Góra ma lekko ponad 200 metrów wysokości, a na jej zboczu stoi pomnik samego biskupa. Na szczycie wznosi się cytadela wybudowana przez Austriaków (pomnik ich dominacji nad Węgrami po Wiośnie Ludów), obecnie w remoncie. Po kilku latach zamknięcia ma zostać ponownie otwarta jeszcze w tym roku
Nie można też pominąć Pomnika Victorii, wybudowano go zaraz po II wojnie światowej, jednego z najbardziej rozpoznawalnych symboli Budapesztu 🇭🇺

Tak jak wspomniałem w ostatnim poście, będzie trochę o kuchni węgierskiej. Dziś wrzucamy narodowy przysmak, którego trze...
06/01/2026

Tak jak wspomniałem w ostatnim poście, będzie trochę o kuchni węgierskiej. Dziś wrzucamy narodowy przysmak, którego trzeba koniecznie spróbować, będąc w kraju nad Balatonem 🇭🇺
Paprikás csirke to jedno z najbardziej klasycznych węgierskich dań.
Wykonanie? Banalnie proste.
Składniki (dla 4 osób):
🥩 1 kurczak (ok. 1,5 kg) lub 4 ćwiartki
🧅 2 duże cebule
🌶️ 2 czerwone papryki
🍅 2 pomidory (sparzone i obrane ze skórki)
🫛 1–2 łyżki słodkiej papryki w proszku
💧 150–200 ml wody
🛢️ 2–3 łyżki oleju lub smalcu
🧂 sól i pieprz
🥛 150 ml kwaśnej śmietany (do podania)
🍽️ galuszki – węgierskie kluseczki (o nich następnym razem)
Przygotowanie:
Cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć aż się zeszkli, potem odłożyć.
Kurczaka podsmażyć w tym samym garnku, aż lekko się zarumieni.
Dodać cebulę, wsypać paprykę w proszku, delikatnie podlać wodą i przyprawić solą oraz pieprzem.
Dusić pod przykryciem ok. 25 minut.
Dorzucić pokrojone papryki i pomidory, dusić aż papryka zmięknie i sos zgęstnieje.
Podawać gorące z galuskami i kleksem kwaśnej śmietany 🥄😋

„Czemu papryka?”  można sobie zadać to pytanie, przeglądając węgierskie menu w każdej restauracji. Odpowiedź jest prosta...
30/12/2025

„Czemu papryka?” można sobie zadać to pytanie, przeglądając węgierskie menu w każdej restauracji. Odpowiedź jest prosta: papryka jest tania w uprawie, a przy odpowiednich warunkach do jej suszenia staje się niemal idealną przyprawą, mogącą zastąpić drogi pieprz. Nadaje potrawom nie tylko smak, ale i kolor.

Czego jeszcze mógłby zapragnąć dziewiętnastowieczny, biedny węgierski chłop do szczęścia w kuchni? Węgrzy opanowali sztukę gotowania dań z papryką do perfekcji. Wyróżnili nawet trzy główne kategorie posiłków z jej użyciem, zależnie od gęstości i sposobu podania:

gulyás
pörkölt
paprikás

Sama papryka trafiła na Węgry dzięki Turkom (Węgry były wówczas częścią ich imperium), natomiast do Europy przywiózł ją Kolumb.

Będąc kilka dni na Węgrzech, nie sposób nie spróbować choć jednego paprykowego dania. W moim przypadku był to kurczak paprykowy (paprikás csirke) podany z kluskami (nokedli). Zainspirowany tym krótkim wypadem, już niebawem wrzucę kilka węgierskich przepisów! 🇭🇺

Address

Zielna 1b

55-200

Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Gotujący Belfer posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

  • Want your business to be the top-listed Transport Service?

Share