Small World by Magda and Mateusz

Small World by Magda and Mateusz Dubaj to dopiero początek...

W zeszłym roku zdecydowaliśmy się na przeprowadzkę do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i niedawno podjęliśmy decyzję, by się wycinkami naszej rzeczywistości dzielić i przybliżać świat naszymi oczami.

Ale nas tu dawno nie było! W naszym kanale w pewnym momencie nastąpił zator - chciałem, żeby każdy film miał napisy i po...
09/03/2024

Ale nas tu dawno nie było! W naszym kanale w pewnym momencie nastąpił zator - chciałem, żeby każdy film miał napisy i po polsku i po angielsku, a w pewnym momencie nie było na to czasu i energii i kanał nagle przestał mieć nowe filmy. Minęło niemal 1.5 roku, zdarzyło się mnóstwo rzeczy, ale naszło mnie na powrót do niezmontowanych jeszcze materiałów, które nagraliśmy z myslą o vlogu. I wiecie co? Zorientowałem się, że na naszym koncie na YouTube były jeszcze dwa nieopublikowane, a praktycznie gotowe odcinki!

Pierwszy z nich przenosi nas do listopada 2022 r., gdy zrobiliśmy wycieczkę na wschodnie wybrzeże Emiratów - do Khor Fakkan i Fujairah - oba te miejsca są zdecydowanie różne od tego, co można kojarzyć z Emiratami. Enjoy! Link tradycyjnie w komentarzu.

A co do materiałów ze Stanów, niedługo coś się pojawi - chcemy dokończyć ten wątek :) Póki co wygląda na to, że z kanału bardziej chcemy zrobić miejsce, gdzie chcemy wrzucić wspomnienia. Może to oznaczać, że napisów do filmów nie będzie, nie będziemy też synchronizować wypuszczania filmów konkretnego dnia o konkretnej godzinie, ale chodzi o to, by utrudnić możliwość wystąpienia zatoru.

[English below]W Dubaju, w Bastakiya (jedna z bardziej interesujących nas dzielnic) trwa właśnie, kończąca się w niedzie...
04/03/2023

[English below]
W Dubaju, w Bastakiya (jedna z bardziej interesujących nas dzielnic) trwa właśnie, kończąca się w niedziele, Sikka. Jest to festiwal sztuki i designu, któremu towarzyszą otwarte galerie, możliwość rozmowy z artystami, przeróżne instalacje artystyczne, pokazy filmów, koncerty i warsztaty - tak dla dorosłych, jak i dla dzieci. Cudowna energia. Szukaliśmy takich przestrzeni i momentów w Dubaju. Dowiedziałam się o niej dość przypadkowo, rozmawiając z jedną z artystek w styczniu.
Wydarzenie jest bezpłatne a program znajdziecie na sikkaartanddesign.com. Zaczyna się o 4 pm i kończy około północy.

Bastakiya in Dubai is one of the most interesting parts of the city and it hosts Sikka ( ) until Sunday. This is an arts and design festival accompanied by open art galleries, ability to talk to the artists, various art installations, movie shows, concerts and workshops - both for adults and kids. Great energy. We’ve been looking for such spaces and experiences in Dubai a lot. I found out about this by accident by talking to one of the artists involved back in January. The entry is free and the whole schedule can be found at sikkaartanddesign.com. It starts at 4pm and ends around midnight.

[English below]W ostatnich dniach widzieliśmy w różnych miejscach Dubaju bilbordy reklamujące Festiwal Świateł w Szardzy...
22/02/2023

[English below]

W ostatnich dniach widzieliśmy w różnych miejscach Dubaju bilbordy reklamujące Festiwal Świateł w Szardzy. Zbliżała się data końca, więc zdecydowaliśmy się pojechać i zobaczyć jak to wygląda. To nasza druga wizyta w tym mieście, choć sąsiaduje bezpośrednio z Dubajem. Miasto zdaje się być zupełnie inne niż inne Emiraty, o czym można też poczytać na wystawie w Forcie Al Hisn, którą polecamy, jeśli chcecie poznać historię tego emiratu - wstęp 10 aed, my akurat trafiliśmy na trwające wydarzenia artystyczne i wejście było darmowe. Dobrze przygotowane ekspozycje i narracja poprowadzona w sposób pozwalający zrozumieć bardziej region. Nawiązuje nie tylko do historii fortu, lecz także tworzenia się emiratów i odrębności Szardzy.
My zaczęliśmy nasz pobyt od spaceru promenadą Khalid Lake. Bardzo lubię ten kawałek miasta - ludzie wypoczywają i piknikują na trawie, chodzą po parku, w okolicy są dwa meczety. Można też wypożyczyć sprzęt wodny i popływać. Tutaj też znajduje się restauracja Auberge Cafe w której możecie zjeść arabskie śniadanie (serwowane cały dzień). Porcja dwuosobowa, uwzględniająca dwa soki i dwie kawy/herbaty to koszt 80 aed. Dzięki tej opcji można posmakować przeróżnych regionalnych przystawek i zdecydowanie się najeść. Wróciliśmy tu drugi raz i na pewno pojawimy się ponownie. Widok na morze jest dodatkowym atutem 😉
W tej okolicy także, po wieczornej modlitwie rozpoczął się festiwal. Instalacja artystyczna z muzyką, mapping/ iluminacja na meczecie a także, na całej promenadzie, wyświetlane były na ziemi rysunki dzieci. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem przygotowania mappingów / iluminacji - zwłaszcza na meczecie. Wszystko idealnie dograne. Zresztą, niedługo zmontujemy film a już teraz możecie zobaczyć zdjęcia. Mappingi były także na forcie (dzięki czemu w ogóle do niego trafiliśmy) i przy uniwersytecie (który ma olbrzymi kampus) - tam także była przygotowana strefa relaksu, food trucków i wydarzeń towarzyszących.
W drodze do domu podjechaliśmy jeszcze pod meczet Sharjah Mosque, który także mienił się przeróżnymi kolorami. Spędziliśmy tutaj dobrych kilka minut i kilka pokazów.
Festiwal zakończył się w niedzielę, ale to kolejna jego edycja - za rok możecie spróbować zobaczyć. My tam pewnie też zajrzymy!

In the last few days, we saw many billboards promoting the Sharjah Light Festival. Its end was soon approaching, so we decided to drive to Sharjah to see what it looked like. It was just our second visit in this city, even though it borders Dubai. The city seems to be totally different to the rest of the Emirates. You can also read about it in an exhibition in Al Hisn fort that we recommend heavily if you want to understand more about this Emirate’s history. Entrance is 10 AED, but we just scored a free entry thanks to Sharjah Biennale that’s also happening in town. The museum itself is well thought of with different exhibitions and consistent narrative allowing to understand the region better. It tells the story of the fort as well as the assembly of the United Arab Emirates and differences between Sharjah and other emirates.
We started our stay by walking on the Khalid Lake promenade. I like this part of the city very much - people rest and picnic on the grass, walk around the park, there’s also two mosques right next to it. You can also rent water equipment to swim around. There’s a restaurant - Auberge Cafe - where you can eat an Arabic breakfast served all day. A serving that feeds two people, including two glasses of juice and two coffees/teas costs 80 AED. It allows you to taste different regional appetisers and definitely is enough to make you full. We came back for the second time and will definitely visit it again. Its sea view is an added advantage 🙂
The same area was also where the festival started to take place after the sunset prayer. There was an art installation using LED lights and music, mapping on a nearby Noor Mosque as well as the whole promenade had children’s drawings projected on the pavement. We were really impressed by the mappings and illuminations - especially the ones displayed on the mosque. Everything was really well aligned. By the way, we’ll prepare a video about it and you can already see the pictures. Mappings were shown on the fort as well (that’s why we ended up there) and next to the University (that has a huge campus) - that’s also where there was a food truck zone with some extra events.
On the way home we stopped by Sharjah Mosque that was also made colourful by the mappings. We spent quite some time there to see all the mapping variants. The festival finished this Sunday, but it is a recurring event - you can come and see it next year. We’ll likely see it too!

[English below]Dzień lokalnySą u nas właśnie przyjaciele i z racji weekendu postanowiliśmy wyjechać z miasta. Chcieliśmy...
07/02/2023

[English below]

Dzień lokalny

Są u nas właśnie przyjaciele i z racji weekendu postanowiliśmy wyjechać z miasta. Chcieliśmy pokazać im tor wyścigów wielbłądów, bo czasami można spotkać tam wielbłądy bądź trafić na odbywający się tamże wyścig. Swoją drogą, wiecie, że zeszłoroczną mistrzynią w wyścigach wielbłądów kobiet jest Polka?
Tym razem na torze zdaje się być pusto, w drodze do samochodu Mateusz zauważa idące wielbłądy. Podchodzimy zobaczyć i pokazać je z bliska Małemu Człowiekowi, który jest razem z nami. Po drodze, do naszego przyjaciela zagaduje Emiratczyk mówiący, że akurat dzisiaj, kawałek dalej odbywają się wyścigi psów i jeśli mamy ochotę zobaczyć jak to wygląda - możemy tam podjechać. Decydujemy się dołączyć. Na miejscu widzimy właściwie samych Emiratczyków, zostajemy poczęstowani karakiem/ naparem ziołowym/ kawą/ czymś. Dowiadujemy się, że wyścigi odbywają się raz w roku i są organizowane pod patronatem Hamdan Bin Mohammed Bin Rashid Al Maktoum | Fazza. Podobnie jak w przypadku wyścigów wielbłądów, tutaj także psy biegną przygotowanym torem a dopingujący właściciele i osoby zainteresowane jadą równolegle do toru samochodem. Różnica jest w tym, że psy ruszają za sztuczną gazelą znajdującą się na wysięgniku. Pierwszy wyścig oglądamy z linii startu, kolejny (jest kilka) jedziemy samochodem ze wszystkimi i ostatni z mety. Przemieściliśmy się, by otrzymać informacje od organizatorów o kolejnych wydarzeniach. W międzyczasie widzimy kilka różnych treningów wielbłądów - z ludźmi jak i z dżokejami - robotami (w trakcie dużych wyścigów na wielbłądzie nie ma człowieka od wprowadzenia zakazu wykorzystywania dzieci jako dżokejów).
Później ruszamy naszą ulubioną drogą po środku pustyni - tutaj także można spotkać wielbłądy. Dziś ich nie ma, ale spotykamy kończący się właśnie targ wielbłądów a gdy wjeżdżamy, by zaparkować i popatrzeć, jesteśmy zachęcani do podejścia i pogłaskania. Za każdym razem olbrzymie wrażenie robią na mnie wielbłądzie oczy - zdają się być pełne mądrości. Podobnie jak w przypadku koni, najpierw podchodzę, daję rękę do powąchania i z zachowania wielbłąda idzie wyczytać, czy ma ochotę na dalszy kontakt czy nie.
Dzień kończymy w kawiarni, na pustyni, przy zachodzie słońca i wschodzącym w pełni księżycu. Niesamowite miejsce i widoki. Dodatkowym, dla mnie ważnym aspektem jest to, że miejsce zdaje się być chętnie odwiedzane przez osoby mieszkające tutaj. Bardzo w podróżach lubię kontakt z osobami z danego miejsca, poznawanie świata ich oczami. W Dubaju trochę mi tego brakuje - jest dużo okazji do spotkań z ludźmi z calego swiata, mniej z osobami stąd.

A local day

Our friends came over so as it was the weekend we wanted to get out of town. We wanted to show them the camel racing track as you can meet camels or stumble upon a race there. By the way, did you know that last year the winner of the women's championship in camel racing here was from Poland?
This time the track seems to be empty, but as we were going back to the car Mateusz noticed camels walking past. We come closer to show them to a Little Person that is together with us. On the way, our friend talks to an Emirati telling him that a bit further away a dog race is coming up and if we want to see how it looks it's a short drive away. We decide to join. Almost everyone around seems to be an Emirati and suddenly someone comes up and offers us chai karak / herbal tea / coffee / something. We get to know that those races happen once per year and are under the patronage of Hamdan Bin Mohammed Bin Rashid Al Maktoum. Similar to the camel race, dogs also run on a prepared sand track and their owners and other spectators cheer them from the cars that drive in parallel to the track. The difference is that the dogs are chasing a mechanical gazelle put up on a crane driving on the back of a pick-up. We’re watching the first race from the start line, for the other one we decide to drive our car together with the rest and we watch the last one from the finish line. We moved to get more information about the next events from the organisers. In the meantime we’re watching several packs of camels being trained around - both with humans as well as robot jockeys (in the big camel races there are no human jockeys after a ban on children jockeys was issued).
Then we head towards our favourite road wedged between the desert where camels can also be spotted. They aren’t there today, but we spot a camel market that just ends and when we drive in to park and have a look at the camels we are encouraged to come closer and pet the camels. Camel eyes make an intense impression on me every time - they seem to be full of wisdom. Similar to horses, I first come close, give my head to smell and based on the camel's behaviour one can sense if the camel wants further contact or not.
We finish the day in a desert cafe while the sun sets and the full moon rises. Beautiful place and views. Another important thing for me is that the place seems to be popular among locals as well. When I travel I very much value speaking to people from that place and seeing the world through their eyes. I miss it a bit here in Dubai - there’s lots of opportunities to meet people from all over the world but not so much when it comes to the locals.

[English below]Dubaj miastem różnorodnościOstatnio opisałam to u siebie na profilu, ale chciałabym podzielić się tym doś...
02/02/2023

[English below]

Dubaj miastem różnorodności

Ostatnio opisałam to u siebie na profilu, ale chciałabym podzielić się tym doświadczeniem także tutaj.

Na zajęciach jogi prowadzonych przez nauczycielkę z Wielkiej Brytanii zobaczyłam bardzo ciekawe olejki eteryczne. Ich nazwa zaprowadziła mnie do, dość niepozornego z zewnątrz, sklepiku znajdującego się w dzielnicy przemysłowej. Po wejściu do środka przenoszę się w zupełnie inną rzeczywistość otoczona przeróżnymi zapachami. Spędzam tam dobrych kilka minut wybierając produkty odpowiednie dla mnie. Rozmawiam też ze sprzedawcą, z Indii, na temat zdrowotnych właściwości kurkumy oraz tego, jak jest ona przez niego wykorzystywana. Temat rozwinął się w odpowiedzi na pytanie, jak w Polsce radzimy sobie z zimną i tak niskimi temperaturami, bo słyszał, że jest u nas śnieg, którego nigdy nie widział. Pokazuję zdjęcia, które akurat dzisiaj dostałam od znajomej z Warszawy - słyszę, że to jest magiczne. Po wyjściu odwiedzamy ukrytą w okolicy kawiarnię (a właściwie palarnię kawy), w której otacza nas zapach kawy, możemy wybrać jaki rodzaj parzenia nas interesuje. Siadamy, przeglądam leżącą obok gazetę, wydanie poświęcone królowej Elżbiecie II, po angielsku. Na półkach widzimy kawy przygotowane pod sposób, w jaki są podawane w Turcji. W międzyczasie pracujący tutaj pan rozkłada sobie z boku dywanik i zaczyna się modlić.
Wszystko to przy okazji wyjścia do kameralnego kina, założonego przez Emiratkę, mieszczącego się w dzielnicy przemysłowej, której część zaczyna przyjmować charakter artystyczny. Jest tutaj sporo galerii sztuki, sklepów z własnoręcznie robioną biżuterią i odzieżą, ciekawych kawiarni, sklepów, warsztatów. Co ciekawe - do kina ściągnął nas polski film, Jerzego Skolimowskiego, IO.
To jedna z twarzy Dubaju, mniej znana, którą bardzo lubię - miejsca mniej oczywiste, nieznajdujące się na pierwszych stronach przewodników i ludzie, z różnych zakątków świata, dzielący się swoją pasją i wiedzą.

Dubai - a city of diversity

I recently described this on my personal profile but I’d like to share this experience here as well.

I saw very intriguing essential oils in my yoga class conducted by a teacher from the UK. Their name led me to a small shop that seemed rather unassuming from the outside in the warehouse district. When I get inside, I immediately transcend into an entirely different reality surrounded by so many smells. I spend a good few minutes there choosing the right products for me. I also talk to one of the sellers from India about the health benefits of turmeric and how he uses it. This discussion unfolded after I responded to the question on how we deal with cold and low temperatures as he heard there’s snow in Poland and he never saw it. I’m showing photos that I just got from my friend in Warsaw - I’m hearing it’s magical. After leaving we move to a hidden cafe nearby (or rather a coffee roastery) where we get surrounded by the smell of coffee and can choose the right way to brew our coffee. As we sit I’m browsing through a magazine in English about Queen Elizabeth II. On the shelves there are coffee bags roasted for the way coffee is being served in Turkey. In the meantime one of the employees unfolds his prayer mat and starts praying.
All of that happened on the way to a quaint independent cinema founded by an Emirati woman which is located in an industrial district that in parts gets transformed into a new art hotspot. There are multiple art galleries, shops with handmade jewellery and clothing, nice cafes, shops, workshops. We came here because of a Polish movie being shown - EO by Jerzy Skolimowski.
This is one of the lesser known faces of Dubai that I like a lot - places less obvious not on the first pages of travel guides and people from all over the world that share their passion and knowledge.

[English below]Dubaj miastem różnorodnymZa nami weekend. Weekend, który bardzo nas zregenerował, choć mamy poczucie, że ...
31/01/2023

[English below]

Dubaj miastem różnorodnym

Za nami weekend. Weekend, który bardzo nas zregenerował, choć mamy poczucie, że udało nam się zobaczyć wiele nowych miejsc. Olbrzymim plusem Dubaju (bądź może po prostu - wielkiego miasta?) jest możliwość w ciągu jednego dnia doświadczenia przeróżnych, często całkiem skrajnych. rzeczy. Część z nich jest niezauważalna na pierwszy rzut oka i wymyka się opisom przewodników. Czy zerkając na załączone zdjęcia pomyślelibyście, że są zrobione na terenie Dubaju? Za nami dwa dni, w czasie których przeszliśmy ponad 18 km, w tym sporą część w miejscu, gdzie mogliśmy patrzeć na zieleń drzew (tak - to szczególnie doceniamy po ponad roku życia tutaj), słuchać ptaków, zobaczyć żyjące dziko gazele czy dostrzec w oddali strusia. Jednocześnie, tego samego dnia, wieczorem możemy znaleźć się na dość popularnej wśród turystów plaży, przy której odbywa się, z okazji festiwalu zakupów, ogromny pokaz dronów zakończony pokazem fajerwerków. My zaś możemy zakończyć dzień kolacją w libańskiej, całodobowej, sieciówce, dość tutaj popularnej. Co jest ciekawe, na kolację trafiamy o 22:30 i zarówno w wybranym przez nas miejscu jak i w okolicznych restauracjach wciąż trwa życie. Rytm dnia w Dubaju przebiega nieco inaczej - życie na ulicach i chodnikach można zauważyć zdecydowanie później niż w Polsce i kończy się też zdecydowanie później. Nikogo tutaj nie dziwi plac zabaw pełen dzieci po 22:00 jak i puste ulice w weekend o 10:00-11:00.

Dubai - a vibrant city

The weekend is over. It was a time of real regeneration even though we feel that we saw lots of new places. A big advantage of Dubai (or maybe just a big town?) is the ability to experience things that are different - sometimes extremely. Some of them are not easily visible at first glance and hide from any travel guides. If you looked at the pictures would you immediately guess they are all done in Dubai? We just walked over 18 kilometers in 2 days. A significant part of this time was spent in a place where we could see the green trees (yes - that is the part we really cherish after over a year of being here), listen to the birds, see wild gazelles or spot an ostrich far away. On the same day in the evening we can end up on a beach that’s quite popular among the tourists where a big drone show ends with a fireworks display that marks the end of a shopping festival. We can finish the day by having dinner in a Lebanese, 24/7 food chain that’s pretty popular here. And we’re there at 10:30pm and both our as well as the surrounding restaurants are still full of life. Day rhythm in Dubai is a bit different - streets and pavements are full of people at a much later time in the day than what we’re used to in Poland and it ends significantly later as well. Nobody’s surprised by a playground full of kids after 10pm or totally empty streets on the weekends around 10-11am.

26/11/2022

Weekend czasem na łapanie kontaktu z natura i historią.
24/11/2022

Weekend czasem na łapanie kontaktu z natura i historią.

Kolejny film na kanale! Tym razem:Jedziemy tramwajem po San Francisco, gdzie odwiedzamy też Coit Tower. Zaglądamy też na...
16/11/2022

Kolejny film na kanale! Tym razem:

Jedziemy tramwajem po San Francisco, gdzie odwiedzamy też Coit Tower. Zaglądamy też na kampus Stanford University, gdzie szczególnie interesuje nas wydział psychologii. W Dolinie Krzemowej odwiedzamy też Apple Park, garaż Steve'a Jobsa, Googleplex i siedzibę Mety.

English belowUdało nam się kupić samochód (o czym Wam niedługo opowiemy), dzięki czemu otworzyły się przed nami nowe moż...
13/11/2022

English below

Udało nam się kupić samochód (o czym Wam niedługo opowiemy), dzięki czemu otworzyły się przed nami nowe możliwości. O ile przemieszczanie się po Dubaju metrem jest dość proste, o tyle wyjazdy gdzieś dalej bez samochodu są bardzo trudne. Dzisiaj postanowiliśmy poznać inne emiraty na wschodnim wybrzeżu. Góry, powiew wiatru, stare budynki, forty, meczet. I to tylko około 1,5h od Dubaju!

We managed to buy a car (we’ll tell you a bit about it soon) and that gave us new possibilities. Although traveling around Dubai using metro is quite straightforward, traveling anywhere further without a car is very hard. Today we decided to get to know other emirates on the east coast. Mountains, wind, old buildings, forts, a mosque. And all that just 90 minutes away from Dubai!

Czas na kolejny film!Odwiedzamy Seaside w Kalifornii, gdzie czekamy, aż nasz campervan zostanie naprawiony. Okazuje się,...
09/11/2022

Czas na kolejny film!

Odwiedzamy Seaside w Kalifornii, gdzie czekamy, aż nasz campervan zostanie naprawiony. Okazuje się, że potrzebujemy oddać go na kilka dni (a przynajmniej taką mamy nadzieję), a w zamian dostajemy minivana. Po drodze zaglądamy do Carmel-by-the-Sea, a ostatecznie trafiamy do San Francisco, gdzie płyniemy zobaczyć Alcatraz (a Włóczykij próbuje uciec z więzienia) i idziemy do Japantown.

W Stanach byliśmy też w Monterey, gdzie wsiedliśmy na pokład statku, który zawiózł nas oglądać... wieloryby. I lwy morsk...
02/11/2022

W Stanach byliśmy też w Monterey, gdzie wsiedliśmy na pokład statku, który zawiózł nas oglądać... wieloryby. I lwy morskie. Więcej o tym napisze Magda niedługo w osobnym poście, ale już dziś na YouTube pojawia się o tym film. Link w komentarzu :)

Address

Dubai

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Small World by Magda and Mateusz posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Business

Send a message to Small World by Magda and Mateusz:

Share