Moja Szwajcaria

Anrufen Wegbeschreibung Service kontaktieren

Moja Szwajcaria Pokazuję Szwajcarię od środka. Góry jako droga, nie tło. Historia z jej jasną i ciemną stroną.

Bez idealizowania – z ciekawością, doświadczeniem i szacunkiem do tego, co było i co jest.

🇨🇭 Jakie były Wasze największe wpadki językowe w Szwajcarii? Ja na początku pobytu zapytałam kolegę z pracy, czy nadal b...
17/10/2026

🇨🇭 Jakie były Wasze największe wpadki językowe w Szwajcarii? Ja na początku pobytu zapytałam kolegę z pracy, czy nadal boli go.. drzewo. 😂

Dopiero zaczynałam uczyć się niemieckiego. Kolega powiedział mi, że boli go brzuch, więc kiedy zobaczyłam go później na przerwie, chciałam zapytać: „Hast du noch Bauchschmerzen?”- „Czy nadal boli cię brzuch?”. Zamiast tego powiedziałam: „Hast du noch Baumschmerzen?”. „Baum” znaczy „drzewo”, więc stworzyłam zupełnie nowe schorzenie: ból drzewa. 😅

Takie pomyłki potrafią zawstydzić w danej chwili, ale po latach są najlepszymi wspomnieniami z nauki języka. Co Wam się kiedyś powiedziało po niemiecku i do dziś Was to bawi?

🇨🇭 W SZWAJCARII ISTNIEJE „PODATEK OD PSA”. I TO NIE JEST ŻART. 🐕Jeśli mieszkasz w Szwajcarii i masz psa, samo kupowanie ...
16/10/2026

🇨🇭 W SZWAJCARII ISTNIEJE „PODATEK OD PSA”. I TO NIE JEST ŻART. 🐕

Jeśli mieszkasz w Szwajcarii i masz psa, samo kupowanie karmy czy wizyty u weterynarza nie są jedynymi wydatkami. Właściciele psów płacą również specjalny podatek - Hundesteuer. Co ciekawe, nie ma jednej stawki obowiązującej w całym kraju. Wysokość opłaty zależy od kantonu i gminy, dlatego właściciel podobnego psa może zapłacić inną kwotę tylko dlatego, że mieszka kilkanaście kilometrów dalej.

Jeszcze ciekawiej robi się przy kolejnych psach. W niektórych miejscach drugi lub następny pies może kosztować więcej niż pierwszy. Istnieją również zwolnienia lub ulgi dotyczące między innymi określonych psów pracujących czy asystujących. Sam sposób pobierania opłaty również zależy od lokalnych przepisów. Szwajcarski federalizm w praktyce - nawet pies szybko przekonuje się, że wiele zależy tutaj od miejsca zamieszkania. 😅

Sam podatek ma długą historię. Nie jest więc nowoczesnym pomysłem wymyślonym dlatego, że coraz więcej osób ma zwierzęta. Lokalne opłaty związane z posiadaniem psów funkcjonują w Szwajcarii od bardzo dawna, a dzisiaj pieniądze mogą być przeznaczane między innymi na zadania gmin związane z psami i utrzymaniem odpowiedniej infrastruktury.

🐕 I teraz jestem ciekawa właścicieli psów mieszkających w Szwajcarii - ile wynosi Hundesteuer w Waszej gminie? Napiszcie kanton i kwotę. Możemy sprawdzić w komentarzach, gdzie posiadanie psa jest najtańsze, a gdzie sama coroczna opłata potrafi zaskoczyć.

🇨🇭 W Szwajcarii jest miejsce, w którym całe jezioro potrafiło zniknąć, a później pojawić się ponownie.Mowa o Märjelensee...
16/10/2026

🇨🇭 W Szwajcarii jest miejsce, w którym całe jezioro potrafiło zniknąć, a później pojawić się ponownie.

Mowa o Märjelensee w Alpach Walijskich, niedaleko ogromnego lodowca Aletsch. Dzisiaj wygląda jak spokojne górskie jezioro, ale jeszcze w XIX wieku potrafiło zamienić się w znacznie większy zbiornik. Powód był niezwykły: sam lodowiec działał jak naturalna zapora. Lód blokował odpływ wody, która gromadziła się pomiędzy zboczami a jęzorem lodowca.

Problem zaczynał się wtedy, gdy lodowa bariera przestawała wytrzymywać napór. Woda znajdowała drogę pod lodowcem i potrafiła gwałtownie wydostać się z jeziora. Takie nagłe opróżnienia zbiorników lodowcowych nazywane są dziś zjawiskiem GLOF. Dla mieszkańców doliny poniżej nie była to jednak geologiczna ciekawostka. Ogromne ilości wody mogły spłynąć w dół doliny, powodując powodzie i zniszczenia.

Jedno z najbardziej znanych wydarzeń miało miejsce w 1878 roku. Poziom Märjelensee gwałtownie spadł, a uwolniona woda ruszyła w dół. Podobne zdarzenia powtarzały się przez dziesięciolecia, dlatego pod koniec XIX wieku postanowiono przestać zdawać się na kaprysy lodowca. W latach 90. XIX wieku wykuto w skale tunel odwadniający, który miał ograniczyć poziom wody i zmniejszyć ryzyko kolejnych katastrofalnych opróżnień jeziora.

Najbardziej fascynujące jest jednak to, jak bardzo zmienił się krajobraz. Dawniej Aletschgletscher był znacznie grubszy i jego lód sięgał wysoko w rejon Märjela. To właśnie on tworzył naturalną tamę. Wraz z cofaniem się lodowca warunki się zmieniły i dzisiejsze Märjelensee jest tylko cieniem ogromnego zbiornika, który można zobaczyć na dawnych fotografiach i rycinach.

Okolica skrywa jeszcze jeden ślad tej historii – stary tunel Tälligrat. Wykuty pod koniec XIX wieku jako element systemu chroniącego dolinę przed wodą z Märjelensee, istnieje do dziś. To niezwykła pamiątka czasów, kiedy mieszkańcy Valais musieli dosłownie walczyć z jeziorem zatrzymywanym przez największy lodowiec Alp.

📍 Märjelensee – Aletsch Arena, kanton Valais

Dzisiaj można stanąć nad spokojną wodą i patrzeć na Aletschgletscher. Trudno uwierzyć, że kiedyś właśnie tutaj gromadziła się ogromna masa wody, która mogła w pewnym momencie znaleźć drogę pod lodem i zniknąć z jeziora.

📌 Zapisz to miejsce na później.
🇨🇭 Obserwuj „Moja Szwajcaria” po więcej niezwykłych miejsc, historii i ciekawostek ze Szwajcarii.

🇨🇭 CZY W SZWAJCARII NAPRAWDĘ ŻYJE SIĘ LEPIEJ… CZY TYLKO WIĘCEJ ZARABIA?To pytanie chyba prędzej czy później zadaje sobie...
15/10/2026

🇨🇭 CZY W SZWAJCARII NAPRAWDĘ ŻYJE SIĘ LEPIEJ… CZY TYLKO WIĘCEJ ZARABIA?

To pytanie chyba prędzej czy później zadaje sobie wielu emigrantów. W Szwajcarii można zarabiać kilka razy więcej niż w Polsce, drogi są świetne, wokół jest porządek, góry mamy praktycznie pod ręką, a wiele rzeczy po prostu działa. Z drugiej strony dochodzą wysokie koszty życia, ubezpieczenie, czynsz, praca, tęsknota za rodziną i świadomość, że nawet po wielu latach dla części osób Polska nadal pozostaje „domem”.

I dlatego jestem ciekawa nie statystyk, rankingów jakości życia ani wysokości wypłat, tylko doświadczeń ludzi, którzy naprawdę tutaj mieszkają. Gdybyśmy na chwilę całkowicie wykreślili pieniądze z równania- czy nadal wybralibyście Szwajcarię jako miejsce do życia?

🇨🇭 Co takiego daje Wam Szwajcaria, czego nie daje Wam Polska? A czego mimo wszystko najbardziej Wam tutaj brakuje?

👇 Jestem szczególnie ciekawa odpowiedzi osób, które mieszkają tutaj 10, 20 albo nawet 30 lat. Gdyby pieniądze nie miały znaczenia- gdzie byłby dziś Wasz dom?

🇨🇭 W Szwajcarii znajduje się jezioro, z którego w 1942 roku nagle zniknęła niemal cała woda.Lac des Dix w kantonie Valai...
15/10/2026

🇨🇭 W Szwajcarii znajduje się jezioro, z którego w 1942 roku nagle zniknęła niemal cała woda.

Lac des Dix w kantonie Valais jest dziś częścią jednego z najbardziej imponujących systemów hydroenergetycznych w Alpach. Nad jeziorem wznosi się Grande Dixence – najwyższa zapora grawitacyjna na świecie. Ma 285 metrów wysokości, a do jej budowy zużyto około 6 milionów metrów sześciennych betonu. Sama konstrukcja jest tak potężna, że u jej podstawy ma około 200 metrów grubości.

Ale zanim powstała dzisiejsza gigantyczna zapora, w dolinie stała jej znacznie mniejsza poprzedniczka. Pierwszą zaporę Dixence ukończono w latach 30. XX wieku. I właśnie wtedy wydarzyło się coś, czego inżynierowie zdecydowanie nie planowali.

W 1942 roku zbiornik zaczął gwałtownie tracić wodę. Początkowo nie było jasne, gdzie ona znika. Okazało się, że problem znajdował się pod powierzchnią – woda znalazła drogę przez szczeliny i naturalne struktury geologiczne. Poziom jeziora dramatycznie się obniżył, a wydarzenie stało się ważną lekcją przed późniejszą budową znacznie większego systemu.

Kiedy po wojnie zapotrzebowanie Szwajcarii na energię zaczęło gwałtownie rosnąć, zdecydowano się na przedsięwzięcie o zupełnie innej skali. Budowa Grande Dixence trwała od początku lat 50. do początku lat 60. XX wieku. Do doliny sprowadzono tysiące pracowników, a wysoko w górach powstało prawdziwe przemysłowe miasteczko.

Najbardziej zaskakujące jest jednak to, że woda znajdująca się za zaporą nie pochodzi wyłącznie z najbliższej doliny. System tuneli o łącznej długości około 100 kilometrów zbiera wodę z dziesiątek lodowców i potoków w rozległej części Valais. Woda jest transportowana pod górami do Lac des Dix, tworząc ogromną podziemną sieć, której praktycznie nie widać z powierzchni.

A co stało się ze starą zaporą? Nie została rozebrana. Po wybudowaniu Grande Dixence poziom nowego zbiornika podniósł się tak bardzo, że pierwsza zapora znalazła się… pod wodą. Do dziś spoczywa na dnie Lac des Dix.

📍 Grande Dixence – Hérémence, kanton Valais

To jedno z tych miejsc, gdzie patrząc na spokojne górskie jezioro, trudno sobie wyobrazić, jak ogromna konstrukcja i sieć tuneli kryją się wokół i pod nim.

📌 Zapisz to miejsce na później.
🇨🇭 Obserwuj „Moja Szwajcaria” po więcej niezwykłych miejsc, historii i ciekawostek ze Szwajcarii.

🇨🇭 DOSTAJESZ 1 000 000 CHF. ALE JEST JEDEN WARUNEK: MUSISZ ZOSTAĆ W SZWAJCARII DO KOŃCA ŻYCIA.Milion franków trafia na T...
14/10/2026

🇨🇭 DOSTAJESZ 1 000 000 CHF. ALE JEST JEDEN WARUNEK: MUSISZ ZOSTAĆ W SZWAJCARII DO KOŃCA ŻYCIA.

Milion franków trafia na Twoje konto. Możesz kupić mieszkanie, zainwestować, podróżować, zmienić pracę albo po prostu żyć spokojniej. Możesz wyjeżdżać na wakacje do innych krajów, ale Szwajcaria musi pozostać Twoim stałym miejscem zamieszkania już do końca życia. Nie możesz za 10 czy 20 lat stwierdzić, że jednak chcesz wrócić do Polski, zamieszkać nad morzem w Hiszpanii albo spędzić emeryturę gdzieś, gdzie przez większość roku jest ciepło.

I właśnie tutaj robi się ciekawie. Milion franków może dać ogromne poczucie bezpieczeństwa, ale w zamian oddajesz sobie możliwość podjęcia jednej bardzo ważnej decyzji w przyszłości. Dzisiaj możesz kochać życie w Szwajcarii, ale czy jesteś pewien, że będziesz chciał tutaj mieszkać również za 30 albo 40 lat?

💰 Bierzesz 1 000 000 CHF i podpisujesz, że Szwajcaria będzie Twoim domem do końca życia, czy odrzucasz pieniądze i zachowujesz możliwość zamieszkania kiedyś gdziekolwiek zechcesz?

👇 BIORĘ MILION czy WYBIERAM WOLNOŚĆ? 🇨🇭

14/10/2026

Pięć jezior, które warto odwiedzić będąc w Szwajcarii 🇨🇭 Zapisz sobie te miejsca na kolejne wycieczki!

Hinterburgseeli- niewielkie jezioro w okolicy Axalp, schowane pod wysokimi skałami. Prowadzi do niego szlak z drewnianymi rzeźbami, więc już sama droga jest atrakcją.

Blausee- jezioro w dolinie Kander, którego przejrzysta, błękitna woda skrywa figurę kobiety. Nawiązuje ona do legendy o dziewczynie, która po stracie ukochanego przychodziła nad jezioro. 💙 Chcielibyście poznać całą legendę w osobnej rolce?

Lai da Palpuogna- jezioro przy drodze na przełęcz Albula w Gryzonii, otoczone modrzewiami. Wokół prowadzi ścieżka, dzięki której można obejrzeć je z różnych stron.

Göscheneralpsee- jezioro zaporowe w kantonie Uri, położone na wysokości około 1792 m n.p.m. Powstało na terenie dawnej osady Göscheneralp, której mieszkańcy musieli się przenieść.

Lac de Moiry- turkusowe jezioro zaporowe w Valais, na wysokości około 2250 m n.p.m. Zasilają je wody z lodowca Moiry, a okolica jest świetnym punktem wyjścia na górskie wędrówki.

Obserwuj mnie po kolejne pomysły na wycieczki! 🏔️

🇨🇭 W Szwajcarii jest wąwóz, w którym przez setki lat oskarżano diabła o zbudowanie mostu.Mowa o Schöllenen, wąskim i str...
14/10/2026

🇨🇭 W Szwajcarii jest wąwóz, w którym przez setki lat oskarżano diabła o zbudowanie mostu.

Mowa o Schöllenen, wąskim i stromym wąwozie między Andermatt a Göschenen. Dzisiaj przejazd tędy zajmuje chwilę, ale przez wieki było to jedno z najtrudniejszych miejsc na drodze przez Przełęcz Świętego Gottharda. Problem stanowiła szczególnie rzeka Reuss, która z ogromną siłą przeciska się pomiędzy skałami. Budowa przeprawy w takim miejscu była dla średniowiecznych mieszkańców tak niewiarygodna, że narodziła się jedna z najbardziej znanych szwajcarskich legend.

Według niej mieszkańcy Uri długo nie potrafili zbudować mostu nad przepaścią. W końcu pojawił się diabeł, który zaproponował pomoc. Zażądał jednak zapłaty – duszy pierwszej istoty, która przejdzie przez ukończony most. Mieszkańcy zgodzili się, ale kiedy przeprawa była gotowa, zamiast człowieka wypuścili na nią… kozę. Rozwścieczony diabeł postanowił zniszczyć most. Podniósł ogromny głaz i chciał nim roztrzaskać konstrukcję, lecz według legendy został powstrzymany, a kamień pozostał w okolicy. Do dziś znany jest jako Teufelsstein – Diabelski Kamień.

Legenda ma jednak bardzo realne tło. Przeprawa przez Schöllenen była kluczowa dla rozwoju szlaku przez Gotthard, który z czasem stał się jednym z najważniejszych połączeń północnej i południowej Europy. Pierwszy Teufelsbrücke powstał prawdopodobnie około 1230 roku, a przez kolejne stulecia mosty były niszczone, odbudowywane i zastępowane nowymi konstrukcjami. Wąwóz był również miejscem walk. W 1799 roku, podczas kampanii generała Aleksandra Suworowa, rosyjskie i francuskie oddziały starły się właśnie w rejonie Diabelskiego Mostu. Do dziś na skale znajduje się ogromny pomnik upamiętniający poległych żołnierzy.

A co z głazem diabła? Teufelsstein istnieje naprawdę. To potężny blok skalny ważący około 220 ton. W XX wieku znalazł się na trasie budowanej autostrady i zamiast go zniszczyć, zdecydowano się… przesunąć go o ponad sto metrów. Operacja kosztowała setki tysięcy franków. Legenda okazała się więc na tyle żywa, że nawet współczesna inżynieria musiała znaleźć dla „kamienia diabła” nowe miejsce.

📍 Schöllenen & Teufelsbrücke – Andermatt, kanton Uri

📌 Zapisz to miejsce na później.

🇨🇭 Obserwuj „Moja Szwajcaria” po więcej niezwykłych miejsc, historii i szwajcarskich legend.

🇨🇭 Szwajcaria nauczyła mnie… nie biegać.I nie mam tutaj na myśli biegania po górach. 😅Kiedyś ciągle gdzieś się spieszyła...
13/10/2026

🇨🇭 Szwajcaria nauczyła mnie… nie biegać.

I nie mam tutaj na myśli biegania po górach. 😅

Kiedyś ciągle gdzieś się spieszyłam. Coś trzeba zrobić, gdzieś pojechać, coś załatwić. Jedno się kończyło, zaczynało się następne. Jakby cały czas trzeba było do czegoś dążyć, bo przecież szkoda dnia, szkoda czasu, trzeba zrobić jeszcze więcej.

A po kilku latach życia w Szwajcarii zauważyłam, że coś się we mnie zmieniło.

Coraz mniej interesuje mnie takie „bieganie” przez życie.

Potrafię pojechać w góry i po prostu usiąść. Nie muszę zdobyć szczytu. Nie muszę zaliczyć pięciu atrakcji jednego dnia. Mogę zatrzymać samochód gdzieś po drodze, zrobić kawę i przez godzinę patrzeć na góry. Mogę zmienić plany tylko dlatego, że w danym miejscu jest mi dobrze.

I chyba właśnie tutaj nauczyłam się, że nie każda wolna chwila musi być produktywna.

Trochę paradoksalne, bo Szwajcaria kojarzy się przecież z punktualnością, pracą, pieniędzmi, planowaniem i zegarkiem, który zawsze chodzi jak należy. A mnie życie tutaj nauczyło czegoś zupełnie odwrotnego.

Że czasem największym luksusem nie jest to, ile zarabiasz ani ile możesz kupić. Tylko to, że masz czas. Czas, żeby gdzieś usiąść. Popatrzeć. Niczego przez chwilę nie planować. Nie zastanawiać się, co jeszcze dzisiaj „musisz”.

Po prostu być.

I chyba im dłużej tutaj mieszkam, tym bardziej doceniam właśnie takie życie.

🇨🇭 A czego Szwajcaria nauczyła Ciebie?

Nie chodzi tylko o pieniądze, pracę czy przepisy. Może zmieniło się Twoje podejście do życia, ludzi, czasu albo do tego, co naprawdę jest dla Ciebie ważne?

Jestem bardzo ciekawa Waszych odpowiedzi.

🇨🇭 W Szwajcarii jest kolejka, która wspina się po zboczu o nachyleniu aż 106%. Ale najbardziej zaskakujące jest to, że w...
13/10/2026

🇨🇭 W Szwajcarii jest kolejka, która wspina się po zboczu o nachyleniu aż 106%. Ale najbardziej zaskakujące jest to, że wcale nie zbudowano jej dla turystów.

Gelmerbahn znajduje się w regionie Grimsel w kantonie Berno. Jej trasa ma około 900 metrów długości, pokonuje około 450 metrów wysokości, a przejazd trwa zaledwie 12 minut. Najbardziej stromy fragment osiąga 106% nachylenia. I małe wyjaśnienie: 106% nie oznacza 106 stopni. Mimo to, kiedy siedzi się w otwartym wagoniku i patrzy w dół, tor wygląda niemal jak ściana.

Historia tego miejsca jest jednak znacznie ciekawsza niż sama przejażdżka. Gelmerbahn powstała w latach 20. XX wieku jako kolej techniczna związana z budową zapory i wykorzystaniem wody do produkcji energii. Region Grimsel zaczął być intensywnie przekształcany właśnie w tym okresie. W 1925 roku KWO rozpoczęło tutaj wykorzystywanie alpejskich zasobów wodnych, a z czasem pod granitowymi górami powstał ogromny system tuneli, sztolni i podziemnych obiektów elektrowni. To, co dzisiaj wygląda jak atrakcja dla miłośników adrenaliny, było więc częścią wielkiego przedsięwzięcia inżynieryjnego.

Dzisiaj otwarty wagonik zabiera pasażerów na wysokość około 1860 m n.p.m., prosto nad turkusowe Gelmersee. Co ciekawe, obok jeziora nie czeka restauracja ani rozbudowany kompleks turystyczny – dominują skały, woda i wysokogórski krajobraz. Samą podróż można połączyć z wędrówką wokół jeziora lub w stronę Gelmerhütte. A zanim jeszcze wsiądzie się do wagonika, można przejść wiszącym mostem około 70 metrów nad rzeką Aare, z wodospadem Handeckfall poniżej.

I chyba właśnie to najlepiej pokazuje historię tego miejsca: kolej zbudowana do pracy przy alpejskiej infrastrukturze stała się po latach jedną z najbardziej niezwykłych przejażdżek kolejowych w Szwajcarii.

📍 Gelmerbahn – Handegg, kanton Berno

📌 Zapisz to miejsce na później.

🇨🇭 Obserwuj „Moja Szwajcaria” po więcej niezwykłych miejsc, historii i ciekawostek ze Szwajcarii.

Adresse

Visp

Telefon

+41779134748

Website

Benachrichtigungen

Erfahren Sie als Erste/r von Neuigkeiten und Aktionen: Wir schicken Ihnen eine E-Mail, wenn Moja Szwajcaria etwas veröffentlicht. Ihre E-Mail-Adresse wird für keinen anderen Zweck verwendet, und Sie können sich jederzeit abmelden.

Service Kontaktieren

Nachricht an Moja Szwajcaria senden:

Verknüpfungen

Teilen