24/11/2025
Nie mogę uwierzyć, że minął już miesiąc jak oprowadzałam Angelę i Mariusza po Santiago na początku ich czterotygodniowej podróży po Chile i Argetynie. Jutro wylatują już do Polski, więc spotkaliśmy się jeszcze raz na spacer po Santiago i podsumowania wrażeń :) Zapowiedzieli, że jeszcze do mnie wrócą! :)
A ja spojrzałam w kalendarz i zdałam sobie sprawię ile się w listopadzie działo:
🔹oprowadziłam kilka grup po Santiago i okolicach - i tym razem również międzynarodowych, m.in. z Kanady, z USA i z Puerto Rico! Tresvodka się rozkręca! :))
🔹ułożyłam, wyceniłam i zorganizowałam dwu-trzytygodniowe wyprawy dla kilku grup na najbliższe lato, poza tymi, które już mam i których podróże szlifuję
🔹czuwam nad dwiema grupami, którym zorganizowałam podróż i buszują właśnie po Patagoniii pod moimi skrzydłami
🔹zgłosiło się też kilka grup na chilijską zimę i kolejne tutejsze lato 2026/2027. Tak, tak , z rocznym wyprzedzeniem, dlatego zwykłam mówić, że żyję w przyszłosći :)
🔹dałam kilka konsultacji online - tym, którzy szukają porady i ułożenia dobrego planu na Chile i kraje sąsiedzkie
🔹pomogłam zabukować kilku grupom wycieczki na Atakamie, w Patagonii i na Wyspie Wielkanocnej - niektórzy podróżują na własną rekę i potrzebują tylko małej pomocy w konkretnych usługach i to też jest ok!
🔹zorganizowałam i poprowadziłam 3 eventy dla Ambasady PR w Chile w ramach intergracji Polek mieszkających w Chile. Będą kolejne! Opowiem!
🔹w międzyczasie... mnóstwo spraw administracyjnych: rezerwacje dla grup - lotów, hoteli, wycieczek, transferów, depozyty w bankach, opłaty, faktury, rachunki, księgowość. Uff!
To chyba po krótce odpowiedź "co robię, kiedy nie oprowadzam" i kiedy nie ma mnie na FB :) A do tego dochodzi życie! Plus odrobina czasu wolnego i sen, którego w ramach zdrowszego balansu pilnuję jak lwica.
Przyznam, że czasem nie starcza mi juz czasu na media społecznościowe. I nadal jestem w szoku, że to już prawie koniec listopada.
Ale ale! Szykuję kilka postów, bo to był bardzo ciekawy miesiąc.
A zakończy się dużym zleceniem w tym tygodniu, o którym też wam opowiem! Zobaczycie, że naprawdę trudno mi się nundzić w tym Santiago! :)