23/05/2024
Nie ma tego złego…
To jest ta sytuacja, kiedy podczas międzylądowania w Wiedniu w drodze do Marrkszu gubisz bagaż podręczny. Niby źle🙈 A jednak po czasie okazuje się, że los Ci podarował kolejną podróż do Wiednia. Dwudniowa wyprawa po plecak okazała się idealną podróżą „na strzała”: sznycle, wesołe miasteczko, konie lipicańskie w Hiszpańskiej Szkole Jazdy Konnej, doskonale piwo, wyborne sery, piękna architektura, motyle,🦋 czekoladki i kawa - czego więcej można chcieć od Wiednia w dwa dni. Nie gubcie bagaży w podróży i lecie do Wiednia na weekend. To tylko godzina lotu z Warszawy 😃