26/08/2026
Być kobietą kierowcy ciężarówki to być kobietą wyjątkową.
Żona kierowcy musi być przyjaciółką aby móc słuchać, kochanką aby go kochać i żoną aby o niego dbać. Musi też rozumieć, że on kocha swoją pracę. Żona kierowcy jest poślubiona mężczyźnie, który ślub wziął też ze swoją pracą, kolegami i ciężarówką.
Nie ma zestawu właściwych rad. Jedyną radą jest wsłuchanie się w głębię tego co czujesz - do męża, do siebie, do dzieci.
Może to brzmi banalnie, ale trzeba wiedzieć, że to jedyna droga aby:
1) Przejść przez życie Razem - jako rodzina na papierze, bo nie uzyskasz normalnego kontaktu z mężem spotykając się z nim jedynie dwa dni w tygodniu, bądź nieraz nawet rzadziej.
2) Znaleźć w sobie moc, aby udźwignąć ciężar bycia dla siebie samej i dzieci "matką i ojcem/ przyjacielem i opiekunem" - ta codzienność bywa różna, bywa pełna wyzwań, a bywają też spokojne chwile pełne równowagi; dodatkowo wymaga decyzji - czy sama sobie poradzę z byciem kobietą i mężczyzną w domu?
3) Szukanie wewnętrznej równowagi emocjonalnej przy uczuciu rozdarcia - mam męża, ale czuję się jak samotna kobieta/ matka, bo Jego nigdy przy mnie nie ma.
Gdy dzieci chorują męża nie możesz brać pod uwagę, musisz sama ogarnąć temat. Planując wspólny wyjazd słyszysz:
- być może się uda, ale nie rezerwuj, jeszcze jest tyle czasu, bo zobaczymy co będzie.
Gdy chcesz w weekend wyjść na spacer: - ojej..., a nie możemy posiedzieć w domu? Ciągle gdzieś jeżdżę.....jestem tym zmęczony.
Takie życie - to związek z kierowcą ciężarówki, skazany na podwójną samotnoś, brak bezpieczeństwa i trwanie przy sobie mimo braku wspólnej codzienności.