25/01/2023
Dzień 3.
Wyprawa do Zakopanego.
Jako że w poprzednich wyprawach zaczęliśmy zbierać pieczątki i punkty PTTK postanowiliśmy dziś zdobyć Gubałowkę. Nie nie jesteśmy aż tak ambitni żeby wejść od stromej strony przy kolejce... Weszliśmy od strony Zębu spokojna droga po ulicy... Ale zawsze to 9 punktów do przodu 😉😉 Niestety i dziś nam się nie poszczęściło... Gubałówka przywitała nas piękna panoramą mlecznobiałej mgły...
Przetoczyliśmy się więc przez morze ludzi na Krupówkach i dotarliśmy pod skocznie, zobaczyć na żywo gdzie to skakali niedawno. Największe wow jednak zauważyliśmy po naszej prawej stronie robiąc zdjęcia skoczni... Zaintrygowała nas wielka ściana śniegu!! Podeszliśmy i okazało się że to gigantyczny lodowy labirynt!! Czad!! Uwielbiam więc nawet bez głosowania zapadła decyzja że idziemy do kasy. Przy kasie można było wybrać opcję: labirynt, iglo i zoo lub combo. Wzięliśmy wszystko bo jak szaleć to szaleć 😁
LABIRYNT
Przyznam, iż podeszłam do niego po macoszemu... Ja nie przejdę??!! Chłopaki (bo na feriach z naszym Małym jest jeszcze jego kuzyn) wbiegli z wielką radością, my z małżowina z pewnością siebie bo co do dla nas... Ale gdy po raz 5 się okazało że spotykamy tych samych i to już przerażonych ludzi zaczęła się we mnie kiełkować myśl że nie wyjdziemy 😅😅 po jakimś czasie nam się jednak udało i była mega radocha. Nagroda było wejście na balkon i obejrzenie tego z góry!! Mnóstwo lodowych korytarzy. Warte swojej ceny!!
Kolejnym wow było IGLO z zewnątrz wyglądające niepozornie za to po wejściu opadały szczęki. Iglo zawiera mnóstwo ogromnych postaci z różnych bajek, Shreka, Minionki, Gumisie, Pokemony i wiele innych.
Totalne WOW!!
Na koniec zostało nam ZOO. Trafiliśmy na pokaz Sokołów. Po pokazie można było założyć rękawice i zrobić sobie zdjęcie z ptakiem bez dodatkowych opłat. W zoo można zobaczyć jeszcze kilka dzikich ptaków, króliki, jelenia, sarny, wiewiórki, lisy i inne.
Mega plus za te pokazy i darmowe zdjęcia. Na Krupówkach wołają za takie foto z gołębiem 20zl 😅😅
Kolejny dzień na plus... Gdyby nie ta mgła