katarzynawtrasie

Wskazówki dojazdu Strona internetowa

katarzynawtrasie Pokazuję drogi i miejsca, do których chce się wracać 🏕
Trasy | testy | doświadczenie 🏍

Strefa przygraniczna, brak zasięgu w telefonie i przeczucie, że zaraz w tej głuszy wydarzy się coś jak z gry postapokali...
20/10/2026

Strefa przygraniczna, brak zasięgu w telefonie i przeczucie, że zaraz w tej głuszy wydarzy się coś jak z gry postapokaliptycznej… w tym momencie naprawdę pożałowałam, że jestem tam zupełnie sama.

Wzdłuż drogi - stada czapli siwych żerujących na polach i znaki ostrzegające przed psimi zaprzęgami. Po drodze przejechałam przez Mieduniszki Wielkie - zaledwie półtora kilometra od granicy z Obwodem Królewieckim. Tam trafiłam na pałac pamiętający czasy Prus Wschodnich i dawnego PGR-u. Dzisiaj niszczeje położony niemalże na końcu mapy.

Gdy zaplanowana droga okazała się całkowicie zarośnięta, klasyczna nawigacja uratowała sytuację (bo w takich miejscach można zapomnieć o zasięgu sieci). Tylko ja, motocykl i żywioł. Właśnie tak poznałam zupełnie inne, dzikie i nieco tajemnicze oblicze Mazur.

Chcesz zobaczyć, jak ta trasa motocyklowa wyglądała w praktyce i poczuć ten klimat razem ze mną? 👉 Obejrzyj pełną wideorelację z tej wyprawy na katarzynawtrasie na YouTube (link w bio) - i weź udział w konkursie dla motopodróżników!

Kto z Was miałby ochotę ruszyć w taką trasę solo?

Do jakiego miejsca lubisz wracać? Ja regularnie wracam na Cypel - Zwierzyniecki Róg. Jest to mój ulubiony punkt noclegow...
17/10/2026

Do jakiego miejsca lubisz wracać? Ja regularnie wracam na Cypel - Zwierzyniecki Róg. Jest to mój ulubiony punkt noclegowy, gdy wybieram spanie pod namiotem. Jeśli szukasz ostoi, w której możesz zaszyć się i zapomnieć o całym świecie - to miejsce dla Ciebie.

W ostatnim filmie z serii Mazury motocyklem dzielę się klimatem tego miejsca, ale też przygotowałam coś specjalnego. Zapraszam do wzięcia udziału w Konkursie, w którym do wygrania jest coś, co z pewnością przydaje się podczas wyjazdu motocyklem. Szczegóły znajdziecie w filmie.

Do zobaczenia - lewa w górę!

Zapraszam na finałowy, 4. odcinek naszej serii Mazury Motocyklem. P...

Jak wygląda szczęśliwy człowiek? Oczy mówią bardzo dużo i po mnie od razu widać, kiedy jestem w swoim żywiole. Często uś...
16/10/2026

Jak wygląda szczęśliwy człowiek?

Oczy mówią bardzo dużo i po mnie od razu widać, kiedy jestem w swoim żywiole. Często uśmiech widać nawet w kasku motocyklowym, pomimo kominiarki.

To zdjęcie zrobiłam na Mazurach, gdzie spędziłam 4 dni w przepięknych okolicznościach. Cypel Zwierzyniecki Róg to moje ulubione miejsce w Krainie Wielkich Jezior i jeśli ktokolwiek z Was szuka ostoi, w której może się zaszyć i zapomnieć o całym świecie - niech pojedzie właśnie tam.

W najnowszym filmie na kanale katarzynawtrasie staram się oddać niezwykły klimat tego miejsca, ale też przygotowałam coś specjalnego. Zapraszam do wzięcia udziału w Konkursie, w którym do wygrania jest coś, co z pewnością przyda się podczas wyjazdu motocyklem pod namiot. Szczegóły znajdziecie w filmie.

Powodzenia! 💛

Tajemnicza piramida w środku mazurskiego lasu? Tak, to nie pomyłka!W malutkiej miejscowości Rapa, tuż przy granicy z Obw...
15/10/2026

Tajemnicza piramida w środku mazurskiego lasu? Tak, to nie pomyłka!

W malutkiej miejscowości Rapa, tuż przy granicy z Obwodem Królewieckim, stoi niezwykły grobowiec rodu von Fahrenheid. I choć na pierwszy rzut oka wygląda jak miniatura egipskiej piramidy, kryje w sobie mnóstwo lokalnych legend.

Oto jedna z najciekawszych:
Farenheidowie wierzyli w niezwykłą moc egipskich budowli. Wzniesiono ją ze ściśle określonym nachyleniem ścian (takim samym jak w Wielkiej Piramidzie Cheopsa w Gizie!). Miało to stwarzać wyjątkowy mikroklimat sprzyjający mummifikacji ciał zmarłych. Co ciekawe… spoczywające tam ciała rzeczywiście uległy naturalnej mumifikacji, mimo wilgotnego, mazurskiego klimatu. Lokalni mieszkańcy przez lata przypisywali temu miejscu wręcz magiczne, promieniotwórcze właściwości.

Są tu jacyś miłośnicy nietypowych i tajemniczych miejsc? Dajcie znać w komentarzu, czy słyszeliście o tym miejscu! 👇

Po więcej takich ciekawych miejsc zapraszam na mój kanał katarzynawtrasie na YT. 🎬

12/10/2026

Kto też chciałby przegonić deszczowe chmury?

Moją metodą jest sięganie do wspomnień z pięknych dni, w których to pogoda rozpieszczała i jadąc motocyklem odwiedzałam rozmaite zakątki kraju. Mazury mnie zauroczyły. Dziś chciałam podzielić się kilkoma aspektami, za które je lubię.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak wyglądała kilkudniowa podróż motocyklowa po Mazurach, zapraszam na kanał katarzynawtrasie na YouTube. Tam pokazuję świetną miejscówkę na nocleg pod namiotem i dzielę się swoimi pomysłami na trasy motocyklowe (wraz ze śladami GPX).

Myśleliście, że Mazury to tylko jeziora i rybka w smażalni? 😉Odwiedziłam rejon tuż przy rosyjskiej granicy, w którym ukr...
04/10/2026

Myśleliście, że Mazury to tylko jeziora i rybka w smażalni? 😉

Odwiedziłam rejon tuż przy rosyjskiej granicy, w którym ukryła się prawdziwa piramida... i to z kątem nachylenia ścian jak w piramidzie Cheopsa!

Trzeciego dnia swojej wycieczki wsiadłam na V-Stroma i pojechałam w trasę, na której było dużo szutrów i miejsc przypominających o historii II WŚ.

Kto z Was wybrałby się na taką wycieczkę?

W 3. odcinku mazurskiej serii zjeżdżamy z utartych szlaków, żeby od...

Wysadzili własny most z obawy przed Czerwoną Armią... a to i tak nic nie dało.Czy wiesz, że niepozorne Kruklanki na Mazu...
02/10/2026

Wysadzili własny most z obawy przed Czerwoną Armią... a to i tak nic nie dało.

Czy wiesz, że niepozorne Kruklanki na Mazurach kryją niezwykłą historię z czasów II wojny światowej?

Znajdziesz tam potężny, zrujnowany most kolejowy nad rzeką Sapiną - nazywany "Zwalonym Mostem". Choć wybudowano go przed wojną dla kolei, jego los przypieczętował rok 1945. To nie wojskowe armaty, a... sami mieszkańcy wsi wysadzili go w powietrze! Chcieli w ten sposób powstrzymać nadciągające wojska radzieckie i szabrowników przed wjechaniem do Kruklanek. Historia okazała się jednak przewrotna. Rosjanie i tak weszli na te tereny od innej strony, a ruina do dziś stoi w lesie jako pomnik tamtych wydarzeń.

Jazda motocyklem takimi szlakami i odkrywanie miejsc z niesamowitą historią w tle to coś, co uwielbiam w podróżowaniu. Więcej takich perełek i całą trasę z tego dnia pokazuję w najnowszym filmie na kanale katarzynawtrasie na YouTube. Zapraszam na malowniczą trasę bardzo blisko rosyjskiej granicy, a jeśli przejazd Ci się spodoba - w opisie pod filmem znajdziesz gotowy GPX, który pozwoli odtworzyć tę trasę.

Co zrobić, gdy pogoda krzyżuje plany? Miało być tak pięknie…… w rezultacie wyszło jeszcze piękniej! Plan był prosty: zob...
30/09/2026

Co zrobić, gdy pogoda krzyżuje plany? Miało być tak pięknie…

… w rezultacie wyszło jeszcze piękniej! Plan był prosty: zobaczyć Czerwone Wierchy. W ubiegłym roku przez silny wiatr wstrzymano kolejkę na Kasprowy, więc ostatecznie wybraliśmy inny szlak na spacer. W tym roku z kolei spadł śnieg i Wierchy - zamiast czerwonych - okazały się być białe. ❄️

Przygotowałam się najlepiej, jak mogłam: odpowiednia odzież, ciepłe napoje, raczki. Tymczasem na szczycie okazało się być ciepło, praktycznie bezwietrznie i PRZEPIĘKNIE. Było lepiej, niż mogłam sobie wymarzyć.

Razem z rodziną przeszliśmy szlak z Kasprowego Wierchu przez Kopę Kondracką (2005 m n.p.m.) do Schroniska na Hali Kondratowej, przez Kalatówki i wróciliśmy do Kuźnic.

Czy polecam tę trasę? Bardzo! Podobało mi się tak, że praktycznie co chwilę zatrzymywałam się na zdjęcia, żeby uchwycić widoki w kadrze. Kilkoma z nich dzielę się tutaj. 💛

Czy któreś z nich przekonałoby Cię do ruszenia na szlak? 📸

Z okazji Światowego Dnia Turystyki chciałam tylko przypomnieć, żebyśmy nie zapominali o cieszeniu się z małych rzeczy i ...
27/09/2026

Z okazji Światowego Dnia Turystyki chciałam tylko przypomnieć, żebyśmy nie zapominali o cieszeniu się z małych rzeczy i chwil, które mamy możliwość przeżyć.

24/09/2026

Z czasów dziecięcych pamiętam wyjazdy pod namiot z klasyczną konserwą i zupkami chińskimi. Do dziś ten prosty smak przypomina mi beztroski czas na powietrzu. Czego więcej było trzeba? 

Jasne, na wyjazdach uwielbiam urozmaicenie i próbowanie lokalnych smaków - na Mazurach po prostu nie da się odmówić świeżej, pysznej rybki. Czasem jednak szlak prowadzi daleko od restauracji, a po całym dniu jazdy motocyklem nic nie smakuje lepiej niż ciepły, sycący posiłek. Wtedy z pomocą przychodzą dania liofilizowane - czyli prawdziwy, ugotowany obiad poddany suszeniu próżniowemu w niskiej temperaturze (tradycyjnej liofilizacji). 

Jaka jest zaleta takiej żywności w trasie?

Ma długi termin ważności, zajmuje bardzo mało miejsca, nie straszne jej wysokie temperatury w kufrach i co najważniejsze -  wystarczy zalać wrzątkiem i masz wartościowy, ciepły obiad, często z pięknym z widokiem.

A Ty - co najczęściej wybierasz jako posiłek w trasie?

Adres

Czestochowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy katarzynawtrasie opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij