13/08/2026
Tysiące ludzi wyszło na ulice Majorki protestować przeciwko skutkom masowej turystyki😱
To dość niezwykły obrazek jak na wyspę, która przez dziesięciolecia żyła z tego, że przyjeżdżali na nią ludzie z całego świata.
Coś więc w tym turystycznym sukcesie musiało pójść nie tak…
Ludzi podróżujących będzie coraz więcej. Tanie loty, internet, praca zdalna sprawiły, że świat zrobił się mniejszy niż kiedykolwiek. Sama podróżuję dużo i ostatnią rzeczą, jaką chciałabym komukolwiek powiedzieć, jest: zostań w domu.
Tylko że zrobiliśmy z podróżowania dość osobliwy interes.
Miliony ludzi oglądają te same miejsca w social mediach, potem miliony ludzi chcą je zobaczyć, więc branża turystyczna sprzedaje im dokładnie te same miejsca jeszcze intensywniej.
I koło się zamyka.
Majorka ma dość. Barcelona ma dość. Wenecja od lat próbuje sobie z tym poradzić.
Tymczasem kawałek dalej są miejscowości, do których prawie nikt nie zagląda. Są małe muzea, lokalni przewodnicy, rodzinne firmy i ludzie, którzy bardzo chcieliby zarabiać na turystyce, ale turysta do nich nie dociera.
To nie jest problem nadmiaru podróżowania.
To jest problem jego koncentracji.
Kiedy zaczęliśmy budować HiddenGems, właśnie to było dla mnie jednym z najważniejszych powodów. Nie zatrzymać ludzi w domu. Nie przekonywać ich, że popularnych miejsc nie wolno odwiedzać.
Pokazać, że można skręcić kawałek dalej.
Czasem mam tylko wrażenie, że łatwiej nam zaakceptować tłum na jednej ulicy i pustkę dwie przecznice dalej, niż zmienić sposób, w jaki pokazujemy ludziom świat.
A szkoda. Bo naprawdę nie musimy podróżować wszyscy w te same miejsca, żeby przeżyć piękne wakacje…