07/08/2026
Alpy Wapienne i trasa wzdłuż rzeki Enns - R7 Radweg 🚵🚵♀️🚵⛰️🇦🇹
➡️ Dzień 5
Grossraming - Enns 71km
Ostatni dzień na szlaku R7 - Ennsradweg to trasa podzielona na dwa bardzo zróżnicowane etapy.
Pierwszy z nich to górzysta droga do Trenberg wiodąca jak dnia poprzedniego lewym, skalistym brzegiem rzeki Enns. Na odcinku 12km zaliczyliśmy 8 stromych podjazdów, a co za tym idzie i zjazdów z czego jeden to było wdrapywanie się z 380m.n.p.m na 460m.n.p.m na odcinku zaledwie 1,3km. Jednym słowem stromo.
Warto wspomnieć, że trasa na tym odcinku było częściowo zamknięta i sugerowała jazdę drogą wojewódzką. Powodem miała być „wycinka drzew w lesie”. Oczywiście po wycince drzew ani śladu, a nam decyzja o kontynuowaniu jazdy prawilnym szlakiem R7 co prawda dostarczyła wrażeń wysokogórskich, ale też zapewniła bezpieczną jazdę z dala od ruchu samochodowego. O pięknych widokach w tym rejonie wspominać nie trzeba. Są niejako wpisane w krajobraz regionu. Najpierw wąwóz z drzewostanem przypominającym polską jesień, a następnie charakter bardziej Podhalański czyli łąki i pastwiska położone na górskich zboczach oddzielone regularnie oddalonymi od siebie urokliwymi mieścinami, gdzie zwykle najpiękniejszymi elementami są widoczne z oddali wieże kościołów.
Drugi etap to praktycznie zjazd z Trenberg do samego Enns. Tutaj pojawił się już krajobraz przypominający nizinny, a jedynymi widokami potrafiącymi nacieszyć oko, były przepiękne starówki miast takich jak Steyer czy Enns.
Starówka w Steyr, do którego dotarliśmy po przejechaniu 36km to jedna z najlepiej zachowanych i najpiękniejszych gotycko-renesansowych starówek w całej Austrii, wyróżniająca się unikalnym położeniem na tarasach skalnych bezpośrednio u zbiegu dwóch alpejskich rzek: Enns i Steyr.
Serce historycznego centrum stanowi wydłużony rynek, otoczony pastelowymi, bogato zdobionymi kamienicami mieszczańskimi z okresu średniowiecza i renesansu. Miasto ma ponad 1000 lat historii, a jego dawna potęga opierała się na handlu i obróbce żelaza.
Do najważniejszych zabytków miasta należą:
🔹Bummerlhaus - czyli to najlepiej zachowana późnogotycka kamienica w Austrii, datowana na XIII wiek, charakteryzująca się charakterystycznym, wysuniętym piętrem
🔹Ratusz – imponujący budynek z przepiękną, rokokową fasadą oraz strzelistą wieżą zegarową, wybudowany w latach 1765–1778
🔹Zamek Lamberg – czyli dawna rezydencja obronna górująca nad miejscem.
🔹Kościoły - Gotycki Farny oraz barokowy Św. Michała stojący tuż nad brzegiem rzeki
Ujście rzek i kamienista plaża gdzie schodząc schodkami w dół przy kościele św. Michała, można dotrzeć do małej plaży rzecznej, gdzie w pogodne dni można podziwiać łączące się, różnobarwne nurty rzek Enns i Steyr.
My kąpiel z rzece odpuściliśmy, a to ze względu na goniące nas tego dnia chmury burzowe, które najpierw miały pojawić się nad regionem około godziny 13:00 kolejnie 15:00 a finalnie prognozy wskazywały deszcze od godziny 18:00. Jakby nie było te przesunięcia to dla nas dobre wieści. Mieliśmy dzięki temu więcej czasu na zwiedzanie i spokój głowy patrząc pod kątem bezpieczeństwa.
Czas na Enns. Ostatnie km przed miastem będącym celem naszej podróży, to naturalnie jazda wzdłuż rzeki, ale już bez pięknych krajobrazów. Były to raczej położone wysoko nad nurtem rzeki pola uprawne. Wjeżdżając do Enns kierowaliśmy się w stronę punktu widokowego na stare miasto, a następnie na most, z którego nie widać co prawda jeszcze ujścia rzeki Enns do Dunaju, ale stanowił od dla nas punkt końcowy. Dalsza droga nie ma sensu, gdyż rejon gdzie wody Enns wpadają do Dunaju, czyli pogranicze miast Enns i Mathausen, jest nazwijmy to obszarem bardzo przemysłowym.
Będąc więc na 245m.n.p.m i patrząc na wody rzeki, wzdłuż której przemierzyliśmy 254km robimy pamiątkową fotę. Na zakończenie odwiedziliśmy jeszcze piękną starówkę Enns l, czyli serce najstarszego miasta w Austrii, które oficjalnie otrzymało prawa miejskie w 1212 roku. To urokliwe, historyczne centrum w Górnej Austrii charakteryzuje się świetnie zachowaną, średniowieczną i renesansową architekturą, kolorowymi fasadami kamienic oraz sielankowymi dziedzińcami.
Do najważniejszych zabytków należą:
🔹Wieża Miejska czyli 60-metrowa renesansowa, wolnostojąca wieża znajdująca się w centralnym punkcie Starówki
🔹Muzeum Lauriacum prezentujące bogatą historię regionu od czasów rzymskich obozów legionowych
🔹Mury Miejskie czyli dobrze zachowane fragmenty średniowiecznych fortyfikacji obronnych
🔹Zamek Ennsegg czyli Historyczny pałac z okazałym dziedzińcem arkadowym i przylegającym do niego parkiem zamkowym.
Z Enns udaliśmy się podmiejskim pociągiem do Linz, skąd przesiedliśmy się w wieczorny pociąg, który dowiózł nas całych, zdrowych i napełnionych wspomnieniami z pięknych krajobrazów z ostatnich dni do Salzburga. Miasto to stanowiło bowiem punkt startowy naszej przygody.
Na podsumowanie trasy przyjedzie czas w osobnym poście. Jest tego warta.
W pięć dni przejechaliśmy kraje związkowe Austrii jak Salzburg, Styria oraz Górna Austria pokonując 332km. Kilometry bardzo zróżnicowane patrząc pod kątem krajobrazu jaki i rzeźby terenu co dostarczało pięknych widoków, oraz było niezłym wyciskaczem potu. Cieszymy się, że sprzęt dał radę, ponieważ była to pierwsza nasza górska podróż z nowym wózkiem Merry. Przykuwał on widok i powodował uśmiech na twarzy osób jadących z naprzeciwka. Co najważniejsze, musimy przyznać, że bez wspomagania małych nóżek Marysi, nie dalibyśmy rady pokonać tej trasy. Była to realna pomoc i teamworking. Szczególnie na podjazdach. Maja jak to Maja torpeda w nodze, pocisk na podjazdach - istny rowerowy terminator, potrafiący bez problemu zawstydzić dorosłych (tych na elektrykach też). Sportowo i rekreacyjnie był to super czas - połączenie gór i jezior przecudne.
Dziękujemy, że byliście z nami. My tymczasem przenosimy się w kolejny rejon Austrii w poszukiwaniu kolejnych przygód i pięknych krajobrazów.
Pozdrawiamy
Maja on the bike