01/03/2024
Czytajcie, szerujcie, może jakąś nagrodę dostanę literacką🤣
JAK ODDAWAŁEM BAGAŻ NA DWORCU CENTRALNYM
A więc tak,
dawnymi czasy to się szło, zostawiało się walizkę, brało się jakieś pokwitowanie, a potem się przychodziło i odbierało bagaż z przechowalni. Obsługiwał człowiek.
Obecnie na reprezentacyjnym Dworcu Centralnym w Warszawie, na tej wizytówce kochanej naszej, są tak zwane boksy bagażowe do samodzielnej obsługi. Jest tych boksów bardzo dużo, nie powiem, ze 200 może nawet… No ale nowoczesnych takich, żeby kartą można było zapłacić jest dokładnie - UWAGA - 6. Reszta jest na bilon, a otóż nie miałem bilonu. Ale miałem 50 zł, poszedł z nimi, tymi 50 zł, do różnych knajpek, ale wszyscy mówili że nie mogą rozmieniać, mają zakazane. Aha - bo jeszcze wcześniej chciałem skorzystać z rozmieniarki która jest przy tych bagażach, natomiast rozmieniarka jest nieczynna😃. No więc (dwója bęc) niestety nie rozmieniłem, ale od czego głowa. Myślę, myślę i wymyśliłem że po drugiej stronie są kible a tam przecież jest (tak pamiętałem z dawnych czasów) pani, to ona mi rozmieni. Przychodzę, owszem pani jest ale tylko sprząta i nadzoruje, natomiast wchodzi się za bilonem lub na kartę (taka bramka jest), ale, o Boże co za szczęście, jest rozmieniarka!!! Ale rozmieniarka rozmienia tylko 10 i 20 zł a ja, pamiętacie, mam 50.
No cóż robię? Idę do bankomatu wypłacę sobie 30, to mi wypłaci przecież banknoty 10 i 20 zł. No ale bankomat napisał że ma tylko 50.
Ale nie daje za wygraną, obok bankomatu jest Tania Książka, mam 50 zł (zapomniałem powiedzieć że bagażownia kosztuje 22) więc kupię sobie coś za 10, czy 15 i dostanę reszty przecież (wcześniej byłem też w tej Taniej Książce📖 i też mi nie chcieli rozmienić). No więc poszedłem, popatrzyłem, miałem kupić byle co, ale trafiła się dość tania, za 15 zł, biografia Lucjana Brychczego pod tytułem KICI, wcześniej się upewniłem że można płacić gotówką, no i mi wydali. Miałem dychę i dwie dychy i nawet piątkę, więc już tylko potrzebowałem czterech piątek. Pędzę do kibla do rozmieniarki, wkładam 20, wyleciały mi cztery piątki… Ale zapomniałem wam powiedzieć że tam jest napisane że „tylko dla klientów” ta rozmieniarka… No więc biorę te piątki a pani do mnie mówi wschodnim akcentem „- ale to tylko dla klientów” a ja mówię „- właśnie mi się odechciało”, a pan „- jak to? A ja „ - wysikam się w spodnie” i poszedłem…
I przeszczęśliwy dotarłem do boksów, wrzuciłem 25 zł myślałem, że mi wyda reszty, ale guzik, reszty nie wydaje, więc zamiast 22 musiałem zapłacić 25.
Ale mam to, dumy i zwycięski💪.
I jak wam się podoba reprezentacyjny dworzec i jego bagażownia/przechowalnia?