13/03/2024
Ostatnio bardziej filmowo, niż książkowo, pojawiły się świetne filmy na kinowych ekranach i kilka słów ode mnie poniżej w tej sprawie :).
ANATOMIA UPADKU (9/10)
Francuski film opowiadający o mężczyźnie, który zginął w wyniku upadku z balkonu z własnego domu. Oprócz niego, daleko od miejskiego zgiełku, w domu mieszka niewidomy syn oraz żona zmarłego. Dlaczego więc Paul zginął? Udział osób trzecich szybko wykluczono, pozostaje więc jedyna podejrzana - żona, która jest sławną pisarką oraz teoria o popełnieniu samobójstwa przez głównego bohatera.
Anatomia upadku to film sądowy, w którym razem z sędziną dowiadujemy się kolejnych faktów o rodzinie, która od wypadku dziecka, w którym stracił wzrok zamieniła się w arenę wzajemnych oskarżeń.
Niezwykle poprowadzona narracja i niewygodne pytania, które stawia nam reżyserka powodują, że film każdy może odebrać inaczej. Bardzo polecam!
DOBRZY NIEZNAJOMI (10/10)
Adam jest samotnym facetem, który mieszka w pięknym mieszkaniu. Pisze teksty, jest reżyserem. Szybko, bo w wieku 14 lat stracił rodziców, od tego czasu najpewniej zmaga się z depresją. W swoim najnowszym scenariuszu pisze o sobie, o własnej rodzinie. W myślach wraca do tamtych wydarzeń, spotyka się z nimi, obecnie są w podobnym wieku, gdy rodzice dowiadują się jak potoczyło się życie ich syna szokują się, nie wiedzą, że świat tak dynamicznie się zmienił.
Film świetnie zagrany, zabija nas smutkiem i bezradnością. Bohater odnajduje się w pierwszej miłości od dawna, w niej otwiera się jeszcze bardziej. Zanurzamy się w depresji, stajemy ramię w ramię z Adamem.
OPADAJĄCE LIŚCIE (6/10)
Na koniec Finlandia, która przenosi nas w czasie. Mamy rok 2023, a bohaterowie zabierają nas mentalnie do poprzedniej epoki. Zanurzamy się w historię robotniczą, postacie które nie mają w życiu z górki starają się wpisać w ramy społeczne. To nie jest jednak łatwe zadanie, są wykluczane, smutne, zalane alkoholem, mają depresję. Wtedy pojawia się miłość, która jest lekiem na całe zło. W tej miłości spotykają się nasi bohaterowie, których przemianę obserwujemy. To trochę społeczny komentarz do kapitalizmu, a trochę historia o tym, czego może nie widzimy.