05/07/2026
Dzień dobry wszystkim! 👋
Właśnie rozpoczął się kolejny sezon linii turystycznej „0”. W tym roku mamy do czynienia z wyjątkowym jubileuszem – od ćwierćwiecza zabytkowe tramwaje co lato służą mieszkańcom i turystom, będąc jedną z najbardziej rozchwytywanych sezonowych atrakcji Szczecina. Jaka jest jednak historia tej linii?
0️⃣Początki „Zerówki” i wagon Bremen
Idea powołania do życia regularnej linii obsługiwanej taborem zabytkowym nie zrodziła się w próżni. Choć już w 1975 roku, z okazji święta „Głosu Szczecińskiego”, mieszkańcy mieli okazję zwiedzać miasto na pokładzie okazjonalnego składu z przewodnikiem PTTK, a w 1995 roku na 50-lecie komunikacji miejskiej w powojennem Szczecinie uruchomiono linię RETRO, to na prawdziwy renesans historycznej komunikacji Szczecin musiał poczekać do XXI wieku. Uruchomienie linii „0” w dniu 8 lipca 2001 roku było zwieńczeniem wielomiesięcznych uzgodnień pomiędzy Szczecińskim Towarzystwem Miłośników Komunikacji Miejskiej (STMKM) a MZK i ZKM.
Dzięki staraniom członków STMKM, pracowników oraz zarządu ówczesnego MZK i ZKM, po wielu miesiącach żmudnej pracy udało się przywrócić do ruchu między innymi przedwojenny wagon Bremen, znany dziś pod numerem 144. Na początku XXI wieku była to prawdziwa sensacja i ewenement na skalę całego kraju.
Pojazd ten posiada unikalny, niemiecki rodowód – został wyprodukowany w 1926 roku w zakładach w Bremie i trafił do Szczecina jeszcze w okresie przedwojennym. Fakt, że wagon przetrwał zniszczenia wojenne, a jego powojenna eksploatacja oraz późniejsze przywrócenie do stanu pełnej sprawności technicznej zakończyły się sukcesem, czynił jego obecność na miejskich torach prawdziwym fenomenem historycznym. Wprowadzenie tak rzadkiego tramwaju do regularnego ruchu w inauguracyjnym sezonie 2001 wymagało od zaangażowanych w projekt pasjonatów nie tylko odtworzenia oryginalnych detali, ale też stałego nadzoru nad specyficzną, stuletnią mechaniką.
Oprócz wagonu Bremen, na linii turystycznej pojawiły się również inne pojazdy – świeżo wyremontowany wagon typu N o numerze 167, a także dwukierunkowy wagon 4N oraz przywrócony do ruchu w lipcu 2001 roku dwuwagonowy skład 4N+4ND. Wszystkie zostały wyprodukowane w chorzowskich zakładach Konstal w latach 50. i 60.
🚋🛠️Ambicje i zmiany w obsłudze
Niestety, ze względu na problemy techniczne z przekładnią i brak dostępu do części zamiennych, unikatowy Bremen woził turystów jedynie przez trzy sezony. Zdecydowano więc o przeniesieniu go do powołanego z inicjatywy członków STMKM Muzeum Techniki i Komunikacji „Zajezdnia Sztuki”, które otwarto w październiku 2010 roku w dawnej zajezdni Niemierzyn. Tam do dziś cieszy oczy odwiedzających jako kluczowy eksponat stojący, obok innych unikatów, takich jak wycofane z ruchu wagony przegubowe typu 102Na o numerze 606 czy GT6 o numerze 919.
Wycofanie wagonu Bremen z regularnych niedzielnych kursów wymusiło naturalne zmiany w obsłudze linii, ale nie zniechęciło miłośników do dalszych prac. Ciężar obsługi linii „0” spoczął na „eNkach” – w tym na legendarnej warszawsko-szczecińskiej „Perełce”, na klasycznym, dwuwagonowym składzie 4N+4ND oraz dwukierunkowym wagonie 4N.
Jednak od kilkunastu lat mieszkańcy i turyści wciąż oglądają te same bliźniacze, czerwone tramwaje. W tym samym czasie linie turystyczne prężnie rozwinęły się w całym kraju – w Poznaniu, Warszawie czy Gdańsku. Podczas gdy tamte miasta regularnie zaskakują pasażerów taborowymi nowościami, w Szczecinie od dłuższego czasu brakuje świeżości.
Samo zainteresowanie linią turystyczną jest ogromne - czasem nawet zajęcie miejsca stojącego jest dużym problemem, gdyż pasażerowie szczelnie wypełniają wnętrza zabytkowych tramwajów. STMKM w swojej kolekcji posiada dwa pojazdy, które mogą rozwiązać ten problem: doczepę Konstal 4ND oraz wagon motorowy 4N. Potrzeba jednak w tej kwestii zainteresowania ze strony miasta, bo naprawa tych wagonów bez odpowiedniego zaplecza finansowego i technicznego jest wyjątkowo utrudniona. Ogromne tłumy pokazują jednak, jak wielki potencjał drzemie w historycznej komunikacji – potencjał, który przy silniejszym wsparciu ze strony miasta mógłby zostać w pełni wykorzystany.
Tymczasem w magazynach muzeum wciąż schowane są kolejne tramwaje oczekujące na lepsze czasy. Przy odpowiednich nakładach finansowych i zaangażowaniu ze strony magistratu, pojazdy te mogłyby zostać odrestaurowane, odciążyć obecnie eksploatowane składy i stać się nową, żywą atrakcją na torach, ciesząc oko zarówno turystów, jak i samych szczecinian. Srebrny jubileusz w 2026 roku to doskonała okazja, by zamiast stać w miejscu, dać szansę na drugie życie kolejnym technologicznym perełkom.
Jeśli na przełomie wieków potrafiliśmy zrobić tak wiele, to czy 25 lat później nie stać nas na wykonanie kolejnego kroku naprzód? Skoro ćwierć wieku temu, dysponując nieporównywalnie skromniejszymi środkami, potrafiliśmy wspólnymi siłami dokonać rzeczy niemal niemożliwych – odratować unikatowy w skali kraju wagon z 1926 roku, sprowadzić i złożyć w całość kultowego „ogórka”, Sana czy wreszcie wywalczyć uruchomienie stałej linii turystycznej – to dzisiaj, w zupełnie innych realiach finansowych i organizacyjnych, bierność wydaje się po prostu niezrozumiała. Srebrny jubileusz „Zerówki” w 2026 roku dobitnie pokazuje, że kapitał ludzki i pasja mieszkańców są niezmienne. Czas najwyższy, by pozwolić ukrytym w magazynach skarbom na powrót tam, gdzie ich miejsce: na torowiska Szczecina.
Jakie Wy macie wspomnienia z linią 0? Jak widzicie jej przyszłość? Zapraszamy do sekcji komentarzy! 👇
Zdjęcia: Tomasz Tokarzewski, Aleksander Kwiecień
Tekst: Aleksander Kwiecień