ADJD.pl

ADJD.pl Wędrówki, rowery, narty. Aktywny wypoczynek dla każdego. Kameralne wyjazdy z wzajemnym szacunkiem i życzliwością. Dla dorosłych, dla dzieci, dla każdego
(2)

24/05/2026

Trochę adrenaliny na trasie Alpe Adria...

W Bad Gastein kończy się jeden z najbardziej wymagających podjazdów całej trasy Alpe Adria. Ostatnie metry potrafią dać w nogi, ale nagroda jest warta wysiłku. Eleganckie hotele z czasów monarchii austro-węgierskiej wspinają się po stromych zboczach doliny, a przez samo centrum z hukiem spada potężny wodospad.

Nad wąwozem, tuż obok wodospadu, działa Flying Waters – tyrolka rozpięta wysoko nad doliną. Przez kilkanaście sekund można zobaczyć Bad Gastein z zupełnie innej perspektywy: pod nogami rzeka, obok rozbijają się masy wody, a przed oczami rozpościera się panorama miasta.

Flying Waters to tyrolka rozpięta nad wąwozem Gasteiner Ache. Trasa ma około 300 metrów długości, a uczestnicy przelatują nawet 90 metrów nad dnem doliny. Start znajduje się przy zabytkowej Villa Solitude, a lądowanie w parku termalnym poniżej wodospadu.

– długość przejazdu: 300 m
– wysokość nad wąwozem: około 90 m
– prędkość dochodzi do 50 km/h

Za około 28 euro można na chwilę zamienić rower na lot nad wodospadem i zobaczyć Bad Gastein z perspektywy, której nie oferuje żaden punkt widokowy.

Jesteśmy ciekawi, którzy z uczesników naszej przyszłotygodniowej wyprawy się odważą?

Wypad nad jeziora Fusine w okolicach Tarvisio.Są takie miejsca na Alpe Adria, dla których warto zjechać z głównej trasy,...
20/05/2026

Wypad nad jeziora Fusine w okolicach Tarvisio.

Są takie miejsca na Alpe Adria, dla których warto zjechać z głównej trasy, lub specjalnie podjechać po zakończonym etapie głównym.

My wybieramy się nad Laghi di Fusine – dwa alpejskie jeziora położone w pobliżu granicy włosko-słoweńskiej.

Tego dnia nasz podstawowy etap prowadzi z Villach do Tarvisio i ma około 38 km. To nie jest bardzo długi odcinek, więc aż prosi się, żeby po dojeździe do Tarvisio nie kończyć dnia zbyt wcześnie, tylko dorzucić jeszcze jedną, piękną pętlę.

Z Tarvisio do jezior jest około 11 km w jedną stronę a na końcu czeka nagroda: turkusowa woda, las, alpejskie ściany i widoki zapierające swoim pięknem dech w piersiach.

U nas to będzie będzie dokrętka dla chętnych – bardzo mocna propozycja dla tych, którzy po 38 km będą żądni wrażeń i widoków.

Łącznie zrobi się z tego około 60 km, ale z taką widokową premią, która może być jednym z najpiękniejszych wspomnień całej trasy.

🚴 Villach → Tarvisio
🏔️ opcjonalnie: Tarvisio → Laghi di Fusine → Tarvisio
📍 okolice granicy Włoch i Słowenii
🌊 dwa jeziora, góry, las i alpejski klimat

Nie możemy się doczekać!

Po Berlinie, Poczdamie, Wiedniu i Bratysławe na warsztat bierzemy Toruń i okolice! 🚲Będzie Stare Miasto, gotyk, Kopernik...
14/05/2026

Po Berlinie, Poczdamie, Wiedniu i Bratysławe na warsztat bierzemy Toruń i okolice! 🚲

Będzie Stare Miasto, gotyk, Kopernik, zamki, forty, panoramy, parki, modernizm i kilka miejsc, do których najwygodniej dotrzeć właśnie na dwóch kółkach.

Pierwszego dnia sprawdzimy, czy Toruń to tylko pierniki ;) Pojedziemy w okolice ruin zamku krzyżackiego, przejedziemy fragmentami dawnego pierścienia obronnego, zobaczymy bramy, fortyfikacje, Nowe Miasto i gotycki kościół św. Jakuba.

Potem czeka nas druga strona Wisły, ruiny zamku Dybowskiego, piękna panorama miasta i park Glazja, którego nazwa wyjaśni się na miejscu 😉 Jeśli czas pozwoli, zahaczymy też o Podgórz, a później wrócimy na Bydgoskie Przedmieście – z modernizmem dwudziestolecia, zabudową szachulcową, starym parkiem, ławką Schillera i pomnikiem wojsk balonowych!

Po rowerowej części zrobimy przerwę na kawę i coś słodkiego, a potem wejdziemy pieszo w klasyczne toruńskie Stare Miasto: gotyckie kościoły, ratusz, Dwór Artusa, Krzywa Wieża, mury, bramy, Dom Mikołaja Kopernika i mnóstwo mniejszych detali...

Wieczorem – czas wolny. Kawiarnie, restauracje, piwiarnie, spacer i odpoczynek.

Drugiego dnia ruszamy dalej – w stronę Chełmży i z powrotem przez lasy, wsie, zabytki i dawne nasypy kolejowe.

Planowana trasa to około 60 km, spokojnie do przejechania, jeśli wystartujemy rano. Po drodze czekają nas między innymi Las Piwnicki, obserwatorium w Piwnicach, gotycki kościółek w Świerczynkach, rynek i konkatedra w Chełmży, pałac w Warszewicach, Przeczno, Bierzgłowo z kościołem i wiatrakiem oraz Zamek Bierzgłowski.

Będzie też Osada Barbarka, leśne miejsca pamięci, Fort VII i powrót przez miasteczko akademickie, gdzie zobaczymy między innymi wyjątkową realizację Stefana Knappa na auli UMK.

Zapowiada się weekend w naszym ulubionym stylu: trochę historii, trochę lokalnych ciekawostek, trochę jazdy, trochę odpoczynku i sporo patrzenia na miasto z perspektywy siodełka.

Myślicie, że Toruń potrafi zaskoczyć ?

Jedna z najpiękniejszych rowerowych tras Europy, od Alp do Adriatyku! Jedziemy w dniach 5-13 września 2026 roku!To propo...
12/05/2026

Jedna z najpiękniejszych rowerowych tras Europy, od Alp do Adriatyku! Jedziemy w dniach 5-13 września 2026 roku!

To propozycja dla osób chcących pojechać własnym tempem, a jednocześnie nie martwić się o logistykę wyprawy.

Dołącz do Alpe Adria Comfort Tour! Zapewniamy hotele ze śniadaniami, przewóz bagażu i rowerów, asystę busa oraz gotową trasę z Salzburga do Grado.

Liczba miejsc ograniczona – zapisz się już dziś!

Bratysława, Wiedeń czyli nasza majówka na rowerachZa nami intensywny, bardzo ciekawy i pouczający majówkowy wyjazd rower...
07/05/2026

Bratysława, Wiedeń czyli nasza majówka na rowerach

Za nami intensywny, bardzo ciekawy i pouczający majówkowy wyjazd rowerowy. Tym razem sprawdzaliśmy trasę, która łączy zwiedzanie miast, jazdę wzdłuż Dunaju i bardziej pagórkowate odcinki w stronę Czech.

Po dojechaniu na miejsce i zameldowaniu w hotelu od razu ruszyliśmy na rowerowe zwiedzanie Bratysławy. I tu pierwsze miłe zaskoczenie: po mieście jeździło się naprawdę dobrze. Ścieżki są czytelnie wytyczone, podjazdy i windy pomagają dostać się na mosty, a sama jazda nie przypominała walki z gąszczem świateł, jakiego doświadczyliśmy wcześniej w Berlinie.

W Bratysławie zobaczyliśmy między innymi zamek, Most SNP z charakterystycznym UFO, Stare Miasto, Bramę Michalską, katedrę św. Marcina, rynek, Čumila oraz naddunajskie bulwary. Miasto okazało się bardzo wdzięczne do krótkiego, rowerowego zwiedzania.

Drugiego dnia ruszyliśmy wzdłuż Dunaju do Wiednia. Wybraliśmy wariant, który na mapie wyglądał najbardziej zielono i obiecująco, czyli trasę przez park narodowy. Początek był bardzo przyjemny: zieleń, drzewa, śpiew ptaków, spokojna jazda. Z każdym kolejnym kilometrem zaczęliśmy jednak odczuwać monotonię. Ścieżka po tej stronie Dunaju prowadzona jest głównie wałem. Jest prosta, równa, gładka jak stół i bardzo wygodna, ale po dłuższym czasie nie daje wielu zaskoczeń.

Wiedeń przywitał nas imponującymi zabytkami, ale też ogromnymi tłumami turystów. Rowerowe zwiedzanie centrum uznajemy za średni pomysł. Da się, ale przy takiej liczbie ludzi trudno mówić o swobodnej jeździe. Następnym razem Wiedeń zostawimy raczej na spokojny spacer.

Mimo to odwiedziliśmy najważniejsze punkty: okolice katedry św. Szczepana, Hofburg, Ring, Operę Wiedeńską, ratusz, parlament, Museums Quartier oraz reprezentacyjne ulice i place śródmieścia. Piękne miasto, ale rower najlepiej zostawić tu na chwilę z boku.

Ostatniego dnia grupa się podzieliła. Część ruszyła z powrotem do Bratysławy, a część wybrała trasę z Wiednia w kierunku czeskich Moraw.

Droga powrotna do Bratysławy, po drugiej stronie Dunaju, okazała się zdecydowanie ciekawsza niż odcinek przez park narodowy. Było bardziej różnorodnie: podjazdy, tereny przemysłowe, pola, wsie i miasteczka. Trasa była trochę bardziej wymagająca, ale właśnie dzięki temu podobała nam się bardziej.

Po drodze nie mogliśmy też pominąć Carnuntum, czyli dawnego rzymskiego miasta i obozu wojskowego. To był ten moment, w którym przedstawicielka Wydawnictwa Naukowego Sub Lupa po prostu musiała zarządzić historyczny postój. Rowerowa majówka rowerową majówką, ale kiedy przy trasie pojawiają się Rzymianie, limes, archeologia i kawał porządnej starożytności, nie wypada przejechać obojętnie.

Z kolei dzielna grupa jadąca w stronę Moraw miała już naprawdę solidne wyzwanie. Teren na północ od Wiednia, w kierunku Czech, jest piękny widokowo i bardzo malowniczy, ale też wyraźnie pofałdowany. Było więc konkretne pedałowanie. Grupa dotarła prawie do Poysdorfu. Jeszcze trochę, a skończylibyśmy w Mikulovie.

To był świetny rekonesans. Wiemy już, które fragmenty mają największy potencjał, gdzie warto pojechać rowerem, a gdzie lepiej zejść z siodełka i zwiedzać pieszo. Bratysława rowerem? Tak. Wiedeń rowerem? Ostrożnie. Morawy? Zdecydowanie kuszą.

Bratysława i Wiedeń, czyli majówkowy city break 🚴‍♂️Grill, kiełbasa i piwo? Chętnym – życzymy smacznego a my proponujemy...
26/04/2026

Bratysława i Wiedeń, czyli majówkowy city break 🚴‍♂️

Grill, kiełbasa i piwo? Chętnym – życzymy smacznego a my proponujemy wersję bardziej aktywną: dwie stolice, Dunaj, rowery, historia, winnice i przygodę ;)

W planie naszego majówkowego weekendu:

🚴 Bratysława — spacer i zwiedzanie miasta, naddunajski klimat, starówka i widoki na zamek.

🚴 Trasa rowerowa z Bratysławy do Wiednia — przejazd przez pogranicze słowacko-austriackie, Hainburg, okolice dawnego rzymskiego Carnuntum i wjazd do Wiednia.

🚴 Wiedeń rowerem — Prater, Ringstrasse, Stephansdom, pałacowe klimaty i najważniejsze punkty miasta z perspektywy siodełka.

🚴 W stronę Moraw — start w Stammersdorfie, czyli winiarskiej części Wiednia, a potem łagodny krajobraz Weinviertel: pola, winnice, małe miejscowości, spokojne drogi i finał w Poysdorfie, jednym z najbardziej winiarskich miasteczek regionu.

To będzie majówkowy city break w stylu ADJD: wygodne noclegi ze śniadaniami, bez masówki, bez gonitwy, z zaplanowaną trasą i przemyślaną logistyką wyprawy.

Bo majówka może pachnieć grillem, ale może też pachnieć Dunajem, wiedeńską kawą i winnicami Weinviertel. 🙂

Berlin i Poczdam. Rowerowy city break z Warszawy.Po naszym weekendowym rekonesansie ten kierunek trafia na stałe do ofer...
23/04/2026

Berlin i Poczdam. Rowerowy city break z Warszawy.

Po naszym weekendowym rekonesansie ten kierunek trafia na stałe do oferty ADJD.

Berlin i Poczdam to świetny pomysł na rowerowy weekend dla tych, którzy chcą połączyć aktywność, wygodne zwiedzanie i miejski klimat w najlepszym wydaniu. To wyjazd, podczas którego nie tylko zobaczymy najważniejsze miejsca obu miast, ale też z bliska poznamy, jak działa rowerowa infrastruktura jednej z największych europejskich metropolii.

W programie: Berlin oglądany z siodełka roweru, przejazd do Poczdamu, najciekawsze miejsca po drodze i pełne dwa dni miejskiej jazdy w bardzo ciekawym otoczeniu – od szerokich alei i parków po historyczne miejsca i reprezentacyjne przestrzenie obu miast.

Jedziemy z Warszawy, zabieramy rowery i bagaże. Po noclegu w Berlinie przesiadamy się na rowery i to właśnie one stają się naszym środkiem transportu na kolejne etapy wyprawy. Poruszamy się z własnymi sakwami – bez samochodu technicznego i bez przewożenia bagaży autem. Dzięki temu ten wyjazd ma prawdziwie rowerowy charakter: lekki, dynamiczny i dający dużą swobodę.

Najbliższy termin planujemy na początku października. Na życzenie możemy przygotować także wyjazd w innym terminie dla gotowej grupy.

To propozycja dla osób, które lubią aktywnie spędzać czas, chcą zobaczyć dużo w krótkim czasie i cenią dobrze zorganizowane wyjazdy bez konieczności samodzielnego planowania całej logistyki.

Zapraszamy do wspólnego odkrywania Berlina i Poczdamu na rowerach.

Rowerowy weekend w Berlinie i Poczdamie - aktywnie przez muzea, zabytki i naturę w stolicy Niemiec. Sprawdź szczegóły i jedź z nami!

BERLIN z poziomu siodełka, czyli weekendowy city breakW piątek, tuż po przyjeździe zameldowaliśmy się w hotelu obok Alex...
20/04/2026

BERLIN z poziomu siodełka, czyli weekendowy city break

W piątek, tuż po przyjeździe zameldowaliśmy się w hotelu obok Alexanderplatz. Berliński hotel z sieci B&B oferuje udogodnienie dla rowerzystów: miejsce dla rowerów na zamkniętym dziedzińcu.

W sobotę po śniadaniu ruszyliśmy na trasę, zobaczyć najważniejsze miejsca Berlina, a później ruszyć aż do Poczdamu.

Najpierw Alexanderplatz – jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc Berlina. Nad placem góruje słynna Wieża Telewizyjna, widoczna niemal z każdego miejsca w mieście. Obok stoi Zegar Świata Urania, przy którym zwykle umawiają się berlińczycy i turyści z całego świata.

Kilka minut później dotarliśmy do Fontanny Neptuna i Czerwonego Ratusza. Monumentalna fontanna z Neptunem przypomina, że Berlin był kiedyś miastem pruskim i cesarskim, a stojący obok piękny ratusz z czerwonej cegły do dziś jest siedzibą władz miasta.

Potem przejechaliśmy pod Berlińską Katedrę i na Wyspę Muzeów. Katedra robi wrażenie swoją kopułą i rozmachem, a cała wyspa wygląda jak wielkie muzeum pod gołym niebem – kilka najważniejszych muzeów Niemiec stoi tu dosłownie obok siebie.

Nie mogło zabraknąć East Side Gallery – najdłuższego zachowanego fragmentu Muru Berlińskiego. Oczywiście były zdjęcia przy najsłynniejszym muralu, czyli pocałunku Breżniewa i Honeckera 😉

Później dotarliśmy do Checkpoint Charlie – najbardziej znanego przejścia granicznego między Berlinem Wschodnim i Zachodnim. Dziś to jedno z najbardziej symbolicznych miejsc przypominających o podziale miasta.

Zatrzymaliśmy się także w muzeum na terenie Topografii Terroru. To miejsce powstało tam, gdzie kiedyś znajdowała się siedziba Gestapo i SS. Mocna, poruszająca ekspozycja, która pokazuje, do czego prowadzi totalitaryzm.

Chwilę refleksji przyniósł również Pomnik Pomordowanych Żydów Europy. Setki betonowych bloków tworzą labirynt, w którym każdy odbiera to miejsce trochę inaczej. To jedno z tych miejsc, które robi wrażenie po wejściu do niego, mimo że z zewnątrz może trochę dziwić.

Potem była już Brama Brandenburska – symbol Berlina i zjednoczonych Niemiec. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu stała tuż przy murze i była niedostępna. Dziś wokół niej tętni życie.

Tuż obok znajduje się Reichstag, siedziba niemieckiego parlamentu. Zabytkowy budynek z nowoczesną szklaną kopułą stał się symbolem współczesnego Berlina.

Sama jazda po Berlinie okazała się osobną przygodą. Miasto jest świetnie przygotowane dla rowerzystów – szerokie drogi rowerowe, wydzielone pasy, osobne sygnalizatory i bardzo wyraźne zasady. Z jednej strony czuliśmy się naprawdę bezpiecznie, bo kierowcy są przyzwyczajeni do obecności rowerów, a infrastruktura prowadzi praktycznie przez całe miasto. Z drugiej – na początku byliśmy trochę zagubieni. Trzeba było nauczyć się, z której części ścieżki korzystać, kiedy obowiązuje osobne światło dla rowerów, gdzie można skręcać, a gdzie trzeba poczekać na kolejny sygnał. Do tego dochodzą lokalne zwyczaje – berlińczycy poruszają się po ścieżkach bardzo sprawnie i zdecydowanie. Dopiero po kilku godzinach zaczęliśmy „czytać” ten system i czuć się w nim trochę swobodniej.

Po zwiedzeniu Berlina ruszyliśmy w stronę Poczdamu. Trasa prowadziła nad wodą, przez zielone tereny, obok ogródków działkowych, placów zabaw i małych przystani. Było spokojnie, sielsko i trudno było uwierzyć, że jeszcze chwilę wcześniej byliśmy w samym środku wielkiej metropolii.

Do Poczdamu wjechaliśmy przez słynny Most Szpiegów – miejsce wymiany agentów w czasach zimnej wojny. Co prawda nikogo z naszej grupy nie zdecydowaliśmy się wymienić… ale pojawiały się pewne sugestie 😄

Po intensywnym dniu zameldowaliśmy się w hotelu, a wieczorem znaleźliśmy jeszcze siły na wspólną kolację w hotelowej restauracji.

Berlin i Poczdam okazały się idealnym kierunkiem na rowerowy weekend – dużo historii, świetne ścieżki rowerowe i trasa, która chyba zostanie w pamięci uczestników :)

Saksonia znalazła się wśród najbardziej gościnnych regionów świata i zajęła pierwsze miejsce wśród niemieckich landów. T...
13/04/2026

Saksonia znalazła się wśród najbardziej gościnnych regionów świata i zajęła pierwsze miejsce wśród niemieckich landów. Tak wynika z listy „Traveller Review Awards 2026”

I my to potwierdzamy! Jeśli chcesz się przekonać o walorach przyrodniczych i kulturowych Saksonii zapraszamy już w czerwcu na Żabi Szlak - rowerową wyprawę przez serbo-łużyckie zakątki Saksonii.

To wyprawa rowerowa dla osób które szukają kontaktu z przyrodą i cenią sobie spokojne tempo jazdy. Zapraszamy, przekonaj się sam, czy z tą Saksonią to prawda....

Wycieczka rowerowa niemieckim Żabim Szlakiem, czyli otoczenie natury i kilometry pięknej trasy przebyte z uśmiechem na ustach.

City break – Berlin i Poczdam na rowerach na początek sezonu.Przez dwa dni przejedziemy przez najbardziej niezwykłe miej...
09/04/2026

City break – Berlin i Poczdam na rowerach na początek sezonu.

Przez dwa dni przejedziemy przez najbardziej niezwykłe miejsca Berlina: od Alexanderplatz i Wyspy Muzeów, przez East Side Gallery i dawny przebieg Muru Berlińskiego, aż po Checkpoint Charlie, Bramę Brandenburską i Reichstag. Będzie też Topografia Terroru, autentyczny fragment muru przy Bernauer Straße i wieczorny przejazd przez słynny Most Szpiegów.

Drugiego dnia zamieniamy wielkie miasto na pałace i ogrody Poczdamu. Sanssouci, Nowy Pałac, Cecilienhof, spokojne alejki parków, jeziora i powrót do Berlina przez Wannsee.

Trochę historii, trochę widoków, trochę klimatycznych miejsc - wszystko z rowerowego siodełka. Nie zdążymy pewnie zobaczyć wszystkiego, będzie więc pretekst do powrotu...

A dla tych, którzy odkładali decyzję „na później” – mamy złą wiadomość: wszystkie miejsca są już zajęte.

Na szczęście to dopiero początek sezonu.

31/03/2026

Przesiadamy się na rowery.

Jeśli masz chęć pojeździć na rowerze w swoim tempie, bez presji i rywalizacji, mieć wszystko zaplanowane i przygotowane to wybierz się z nami na wyprawy rowerowe.

W najbliższym czasie planujemy:

– Berlin i Poczdam | 17–19 kwietnia
– Bratysława i Wiedeń | 1–3 maja
– Saksonia | czerwiec
– kultowa Alpe Adria | maj i wrzesień
– Jezioro Bodeńskie i największy wodospad Europy | wrzesień
– Mazury Garbate | weekend w lipcu

Na naszych wyjazdach możesz liczyć na wygodne pokoje w hotelach lub pensjonatach, zwykle ze śniadaniami, niewielką grupę uczestników, życzliwą opiekę i wsparcie organizatora.

Nie robimy wyścigów, nie szukamy rozwiązań budżetowych i zastępczych – jedziemy aby cieszyć się komfortem i czerpać radość z nakręcanych kilometrów. Dołączysz?

Adres

Truskaw
05-080

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy ADJD.pl umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij