10/08/2026
🚌 Tablice z numerem linii - historia zapisana w kawałku plastiku
🟨⬛️🟨⬛️🟨⬛️🟨⬛️🟨⬛️🟨⬛️🟨⬛️🟨⬛️🟨
Czy zwykła tablica z numerem linii autobusowej może stać się początkiem niezwykłej kolekcji? Czy kawałek plastiku, który przez lata wskazywał pasażerom trasę autobusu, tramwaju lub trolejbusu, może przechowywać emocje, wspomnienia i fragment historii miasta?
Dla wielu osób wycofana tablica liniowa jest wyłącznie niepotrzebnym elementem starego pojazdu. Dla Aleksandra Kocha stanowi jednak znacznie więcej - jest pamiątką po dawnych trasach, pojazdach, przewoźnikach oraz ludziach, którzy każdego dnia tworzyli historię transportu publicznego. 🚍
Kolekcjonowanie tablic może brzmieć abstrakcyjnie, a nawet nieco dziwnie. Ludzie zbierają jednak najróżniejsze przedmioty: znaczki, monety, kubki, breloczki, długopisy, kapsle czy podkładki pod napoje. Każda kolekcja budowana przez lata ma swoją wartość, ponieważ za każdym przedmiotem kryje się konkretna historia, miejsce oraz związane z nim wspomnienie.
W kolekcji Aleksandra znajdują się tablice z numerami linii i nazwami przystanków końcowych. Niektórych z tych numerów i tras próżno dziś szukać na mapach komunikacyjnych. Dzięki zachowanym eksponatom nie zostały one jednak całkowicie zapomniane.
👦 Wszystko zaczęło się na Górnym Śląsku
_________________________________________________
Aleksander Koch urodził się w Gliwicach i mieszkał tam do 1994 roku. Później, z przyczyn od niego niezależnych, jego życie związało się z Warszawą. Sercem i myślami pozostał jednak na Górnym Śląsku.
Wraz z rodzicami, którzy również pochodzą ze Śląska, określał swoją rodzinę żartobliwie mianem „Hanysów na emigracji”. Określenie to towarzyszy im do dziś, ponieważ miejsca pochodzenia nie da się tak po prostu wykreślić ze swojej historii. Śląsk pozostał ważną częścią jego tożsamości - także tej związanej z transportem publicznym.
To właśnie w Gliwicach po raz pierwszy zetknął się bliżej z autobusami marek Ikarus, Mercedes i Jelcz. Jednym z kierowców był brat jego mamy. Dzięki niemu zainteresowanie komunikacją miejską zaczęło kiełkować w głowie chłopca, który z czasem zapragnął samodzielnie usiąść za kierownicą autobusu.
Zwykła dziecięca fascynacja stopniowo przerodziła się w prawdziwą pasję, a później w konkretny plan zawodowy. 🚌
🎯 Marzenie spełnione za kierownicą
_________________________________________________
Marzenie Aleksandra spełniło się w 2010 roku, kiedy rozpoczął pracę w Miejskich Zakładach Autobusowych w Warszawie. Z przedsiębiorstwem związany jest zawodowo już od 16 lat.
W latach 2010–2015 pracował jako kierowca autobusu. Prowadził między innymi Ikarusy 260 i 280, Jelcze M121M oraz Solarisy Urbino 12, Urbino 15 i Urbino 18.
Każdy z tych pojazdów miał własny charakter inaczej się prowadził, inaczej brzmiał i inaczej reagował na polecenia kierowcy. Szczególne miejsce w jego wspomnieniach zajmują Ikarusy, które przez lata były jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli transportu publicznego w wielu polskich miastach.
Mimo zaledwie kilkunastomiesięcznego stażu Aleksander został wyznaczony do prowadzenia jednego z czterech Solarisów Urbino 18 Hybrid. W tamtym czasie pojazdy te mogli obsługiwać wyłącznie kierowcy po specjalnym przeszkoleniu. Hybrydowe Solarisy kursowały między innymi na warszawskiej linii 175, łączącej centrum stolicy z Lotniskiem Chopina. ✈️
Było to dla niego ogromne wyróżnienie, a zarazem potwierdzenie, że dziecięce marzenie może stać się rzeczywistością.
🧭 Nowy etap zawodowej drogi
_________________________________________________
W 2015 roku komplikacje zdrowotne zmusiły Aleksandra do zakończenia pracy za kierownicą. Nie oznaczało to jednak rozstania z komunikacją miejską.
Rozpoczął biurowy etap swojej kariery zawodowej. W latach 2015–2016 pracował w Wydziale Logistyki, a następnie od 2016 do 2023 roku w Wydziale Zarządzania Przewozami. Od 2023 roku jest związany z dyspozytornią zajezdni „Ostrobramska”.
Powrót po ośmiu latach do macierzystego oddziału był dla niego niezwykle emocjonujący. Obecnie uczestniczy w organizowaniu pracy ponad 350 autobusów i około 1000 kierowców.
To ogromna odpowiedzialność. Za każdą liczbą widoczną w dokumentach i na ekranach dyspozytorni stoją konkretne pojazdy, pracownicy oraz tysiące pasażerów, którzy każdego dnia chcą sprawnie dotrzeć do celu.
Mimo upływu lat zainteresowanie Aleksandra transportem publicznym nie słabnie. Przeciwnie - kolejne doświadczenia zawodowe pozwalają mu jeszcze lepiej rozumieć funkcjonowanie komunikacji oraz motywują go do poszukiwania następnych elementów kolekcji.
💙 Tychy - miasto autobusów i trolejbusów
_________________________________________________
Tychy zawsze zajmowały szczególne miejsce na komunikacyjnej mapie Aleksandra. Miasto posiadało własnego organizatora transportu publicznego w postaci MZK Tychy, a tutejszy PKM obsługiwał również linie docierające do Katowic, Rudy Śląskiej i Gliwic, czyli na teren ówczesnego KZK GOP.
Wielu mieszkańców regionu z pewnością pamięta Ikarusy kursujące na liniach 1, 4, 14, 29, 36, 45 czy 400. W pamięci miłośników komunikacji pozostają również Autosany H10 obsługujące linię E-1, a także autobusy pojawiające się na liniach 33, 82 i E-2.
Były to niezapomniane czasy podróży węgierskimi „królami szos”. Charakterystyczny dźwięk silnika, harmonijkowy przegub, wysokie stopnie i niepowtarzalna atmosfera wnętrza sprawiały, że pojazdów tych nie można było pomylić z żadnymi innymi.
Podczas podróży pociągiem w kierunku Bielska-Białej lub Wisły Aleksander z uwagą obserwował przez okno tyskie autobusy i trolejbusy zawracające w pobliżu dworca kolejowego. 🚎
W pewnym momencie postanowił wykonać krok, który okazał się bardzo ważny dla rozwoju jego kolekcji.
📦 Niezwykła przesyłka z Tychów
_________________________________________________
Aleksander napisał pismo do zarządu tyskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej. Zapytał, czy istniałaby możliwość przekazania do jego raczkującej wówczas kolekcji tablic pochodzących z konkretnych, ważnych dla niego linii.
Nie wiedział, czy otrzyma odpowiedź. Tym większe było jego zaskoczenie, kiedy pewnego dnia zaprzyjaźniony listonosz Poczty Polskiej przywiózł mu paczkę nadaną w Tychach.
W przesyłce znajdowały się tablice liniowe, rozkłady jazdy przeznaczone dla kierowców, kilka naklejek dotyczących unii biletowej KZK GOP i MZK Tychy z 1995 roku, a także niezwykle sympatyczne pismo przewodnie.
Dokument ten Aleksander przechowuje w specjalnej teczce do dziś. Jest dla niego równie cenny jak same tablice, ponieważ przypomina o życzliwości ludzi, którzy dostrzegli wartość w ratowaniu komunikacyjnych pamiątek. ❤️
🗂️ „Historia Transportu Publicznego”
_________________________________________________
Od początku kolekcjonowania tablic pierwszeństwo w nawiązywaniu kontaktów miały przedsiębiorstwa z Górnego Śląska. Powód był oczywisty to właśnie tam narodziła się pasja Aleksandra. Szczególne miejsce zajmują również warszawskie Miejskie Zakłady Autobusowe, z którymi od lat jest związany zawodowo.
Jego kolekcja nosi nazwę „Historia Transportu Publicznego”. Składają się na nią tablice z numerami linii i nazwami pętli, elementy oznakowania, rozkłady jazdy oraz inne materiały dokumentujące codzienne funkcjonowanie komunikacji miejskiej.
Część zgromadzonych tablic pochodzi z linii, których nie znajdziemy już na współczesnych mapach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Zmieniły się numery, przebieg tras, przewoźnicy i systemy informacji pasażerskiej. Tablice pozostały jednak materialnymi świadkami tych przemian.
Każda z nich przypomina o konkretnym autobusie, trasie i okresie w historii miasta. Niekiedy przywołuje również osobiste wspomnienia pasażerów oraz kierowców.
Dla Aleksandra nie są to zatem zwykłe kawałki plastiku. To niewielkie fragmenty miejskiej historii.
✍️ Historia tyskich autobusów w przygotowaniu
_________________________________________________
Obecnie Aleksander przygotowuje serię publikacji poświęconych historii taboru autobusowego tyskiego PKM-u. Zamierza przybliżyć czytelnikom zarówno pojazdy wycofane już z eksploatacji, jak i autobusy, które nadal można spotkać na ulicach.
W kolejnych tekstach opisane zostaną między innymi takie modele jak:
• Jelcz M11,
• Ikarus 260.43,
• Ikarus 280.26,
• Jelcz 120M,
• Jelcz M121,
• Solaris Urbino 12 drugiej generacji.
Każdy z tych autobusów stanowi osobny rozdział w historii tyskiego transportu. Za danymi technicznymi kryją się przecież lata codziennej pracy, miliony przejechanych kilometrów, wspomnienia kierowców oraz niezliczone podróże mieszkańców.
Jednego wyjątkowego „rodzynka” na skalę całego kraju Aleksander zdążył już opisać na swojej stronie w ramach serii „Komunikacyjne rodzynki w Polsce”.
Czy domyślacie się, o jakim autobusie mowa? 🤔
🏙️ Transport publiczny jest częścią historii miasta
_________________________________________________
Aleksander z dużą satysfakcją podkreśla, że zarząd tyskiego PKM-u oraz rzecznik prasowy przedsiębiorstwa są przychylni inicjatywom służącym dokumentowaniu i upamiętnianiu historii lokalnego przewoźnika.
O historię miasta trzeba dbać, a transport publiczny jest jej niezwykle ważną częścią. Autobusy, tramwaje i trolejbusy nie tylko przewożą ludzi. Towarzyszą mieszkańcom podczas codziennych dojazdów do pracy i szkoły, rodzinnych spotkań, ważnych wydarzeń oraz zwyczajnych podróży.
Zmieniają się pojazdy, numery linii i rozkłady jazdy. Znikają stare tablice, kasowniki i bilety. Pozostają jednak fotografie, dokumenty, wspomnienia oraz kolekcje tworzone przez ludzi z prawdziwą pasją.
To właśnie dzięki takim osobom jak Aleksander Koch historia codziennego życia miasta nie odjeżdża bezpowrotnie na ostatni przystanek. 🚏
Kolekcjoner dziękuje za możliwość przedstawienia swojej historii oraz zbiorów na stronach tyskiego przedsiębiorstwa. Ma nadzieję, że zachowane przez niego pamiątki przywołają u czytelników wiele wspomnień, a kolejne publikacje pozwolą wspólnie odkrywać dzieje transportu publicznego w Tychach i na całym Górnym Śląsku.
Bo czasami niepozorny kawałek plastiku potrafi opowiedzieć więcej niż niejedna książka. 🚌💙